Początek sesji nie przyniósł większych zmian na rynku terminowym, choć przeważał lekki optymizm. Wzrost rynku kasowego tuż po otwarciu nie wywołał jednak żadnej reakcji i, jak się później okazało, słusznie. Indeks po szybkim wzroście powyżej 1800 pkt, jeszcze szybciej zawrócił, przy wyraźnie rosnących obrotach. Kontrakty zareagowały bardzo nerwowo, spadając o 15 pkt, jednak przez kolejną część sesji trwała powolna próba powrotu do głównego, średnioterminowego trendu. Końcówka sesji miała rozstrzygnąć, czy zaczynamy głębszą korektę. Niestety jednoznaczny sygnał nie padł.
Mamy w związku z tym za sobą pierwszą od dłuższego czasu sesję spadkową, której notowania naruszyły minimum z poprzedniej sesji. Podkreśla to wagę poziomu 1800 pkt, który powinien stanowić silną barierę podażową. Nie ma jednak na razie mowy o jakimkolwiek odwróceniu trendu, a jedynie o wyhamowaniu impetu wzrostowego. Pomimo że krótkoterminowe systemy inwestycyjne już na sesji wtorkowej sugerowały zajmowanie krótkich pozycji. Wsparcie znajduje się w strefie 1760-1770 pkt i dopiero jego pokonanie będzie sygnałem zakończenia krótkoterminowego trendu wzrostowego. Wskaźniki techniczne potwierdzają siłę trendu. ADX nadal wyraźnie rośnie, a krótkoterminowe oscylatory nie tworzą negatywnych dywergencji.
Nie ma więc żadnych sygnałów świadczących o tym, iż trend nie będzie kontynuowany. Pozostaje jednak pytanie, jak na najbliższych sesjach rynek będzie się zachowywał w okolicach 1800 pkt. Z jednej strony wydaje się to wręcz idealny moment na korektę, z drugiej jednak ujemna baza świadcząca o dużym pesymizmie oraz doskonały obraz techniczny rynku sugerują dalszy wzrost.