Podczas środowych sesji na światowych giełdach uwagę przyciągnęła ponad 2-proc. przecena głównego indeksu giełdy budapeszteńskiej - BUX. Była ona o tyle zaskakująca, że inne indeksy zachowywały się dosyć spokojnie. Ale w przypadku giełdy węgierskiej największe znaczenie miały czynniki o charakterze lokalnym, a konkretnie konferencja prasowa, którą zwołał minister finansów Tibor Draskovics. Rozczarował m.in. rynek podniesieniem prognozy deficytu budżetowego w bieżącym roku z 4,9% do 5,1% PKB, a ponadto zapowiedział podniesienie podatku korporacyjnego dla banków z 16% do 24%. Dlatego właśnie instytucje finansowe, a przede wszystkim mający duży udział w indeksie OTP Bank, ciągnęły wczoraj indeks BUX w dół. Walory OTP staniały aż o 5%, notowania banku hipotecznego FHB Land Credit and Mortgage spadły o 3,2%.

Na innych światowych giełdach też przeważał niedźwiedź, ale spadek nie był tak silny. W Nowym Jorku indeks Dow Jones Industrial Average spadł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,79%, a technologiczny Nasdaq Composite obniżył się o 1,03%. Tamtejsze giełdy zdominowały wczoraj obawy dotyczące wyników spółek. Stało się tak przede wszystkim za sprawą największego na świecie producenta napojów - Coca-Coli, który obniżył prognozę wyników w bieżącym kwartale. Podobnie uczynił producent półprzewodników Xilinx Inc. Spośród 173 firm giełdowych, które przedstawiły przewidywania dotyczące rezultatów w III kwartale, aż 101, czyli 65%, obniżyło prognozy.

Na giełdach europejskich zmiany indeksów były nieduże, ale na ogół traciły one nieznacznie na wartości. Tak było m.in. w przypadku niemieckiego wskaźnika DAX (-0,15%) i paryskiego CAC-40 (-0,44%). W dół podążyły wczoraj przede wszystkim papiery spółek z branży spożywczej (za sprawą Coca-Coli). Natomiast środa była stosunkowo dobra dla banków. Hiszpański Santander zapowiedział, że do połowy listopada sfinalizuje przejęcie brytyjskiego Abbey National. To - zdaniem analityków branży - początek konsolidacji europejskiego sektora bankowego. Najbardziej drożały walory instytucji finansowych z Niemiec, takich jak HVB czy Commerzbank.