Dwa największe japońskie koncerny motoryzacyjne, Toyota i Nissan, będą produkować samochody w Rosji. Tamtejszy rynek w najbliższych czterech latach ma zająć trzecie miejsce na świecie pod względem tempa wzrostu.
W czasie ubiegłotygodniowego salonu samochodowego w Paryżu członkowie kierownictwa obydwu japońskich spółek ujawnili plany budowy fabryk w Rosji. Pójdą zatem śladem amerykańskich rywali, General Motors i Forda. Ten ostatni produkuje już w Rosji focusy, a czas oczekiwania na to auto sięga tam 5 miesięcy. Toyota - największy eksporter na rosyjskim rynku - spodziewa się zwiększenia sprzedaży o 92% w tym roku, a Nissan zamierza potroić sprzedaż.
Teraz japońscy producenci mają w Rosji jedynie spółki marketingowe, których celem jest zwiększanie sprzedaży importowanych samochodów. Popyt na auta osobowe w ub.r. wzrósł w Rosji o 10% do 1,2 mln sztuk. W tym roku Toyota chce tam sprzedać 48 tys. samochodów, o 92% więcej niż w ubiegłym.
Prognozuje się, że przez najbliższe cztery lata rynek samochodów osobowych będzie rozwijać się w Rosji o 12% rocznie. Da to jej trzecie miejsce na świecie po Chinach, gdzie aut ma przybywać w tym okresie po 18% rocznie, i po Turcji - 14%. Nissan chce potroić w tym roku sprzedaż w Rosji do 30 tys. aut.
Uruchamiając produkcję w Rosji, Toyota i Nissan uniknęłyby płacenia ceł importowych wynoszących tam 25%. Ułatwiłoby to odebranie części produkcji i zysków krajowym wytwórcom. Ich udział wynosi teraz ok. 58%. Wielkość tego rynku w tym roku szacowana jest na 1,6 mln samochodów osobowych.