Publiczne subskrypcje akcji serii G i I Telmaksu będą przeprowadzane równocześnie. 4,3 mln papierów serii G będzie wydanych właścicielom Spinu w zamian za majątek spółki. Walory serii I (od 500 tys. do 1,2 mln sztuk) będą sprzedawane w otwartej ofercie. Po połączeniu obu firm dotychczasowi udziałowcy Spinu (głównym jest Prokom) będą mieli około 80% akcji nowego podmiotu, a akcjonariusze Telmaksu około 20% walorów. Liczby nie uwzględniają akcji serii I. Spółka zmieni nazwę na Spin.
- Wartość akcji, które będą mogli nabywać inwestorzy zewnętrzni, sięgnie 100 mln zł - powiedział Szymon Kuliński, dyrektor warszawskiego oddziału Telmaksu, a w przyszłości dyrektor biura zarządu połączonych spółek. Zastrzyk kapitału pozwoli Spinowi na przeprowadzenie w najbliższych miesiącach kilku akwizycji. Informatyczna firma już zaczęła spotkania z inwestorami finansowymi, których namawia do kupowania akcji. Szczegóły oferty, w tym podział na transze, nie są znane. Wiadomo jednak, że większość puli trafi w ręce dużych graczy. Podobnie ma się rzecz z terminami zapisów. - Liczymy, że decyzja Komisji o dopuszczaniu nowych papierów zostanie wydana w listopadzie. Kilka dni później będziemy mogli ruszyć z subskrypcją. Chcemy, żeby połączone spółki zadebiutowały na giełdzie na początku grudnia - stwierdził S. Kuliński.
Cały czas niewyjaśniona pozostaje sprawa, kto będzie kierował "nowym" Spinem. Na pewno nie będzie to dotychczasowy prezes firmy Andrzej Musioł, który przejdzie do rady nadzorczej. - Nowy prezes zostanie wybrany spośród osób zasiadających w dotychczasowych zarządach - wskazał S. Kuliński. Nie wiadomo, czy będzie to Zbigniew Kuliński, obecny szef Telmaksu.
Inwestorzy giełdowi pozytywnie oceniają wspólne plany informatycznych spółek i od dłuższego czasu kupują akcje Telmaksu. W ciągu kilkunastu ostatnich sesji zyskały one na wartości ponad 15%. We wtorek ich kurs jednak spadł o 3,2%, do 67,40 zł.
"Nowy" Spin