Reklama

Prokom w niełasce

O 7,7% potaniały wczoraj akcje Prokomu. Na koniec dnia płacono za nie zaledwie po 143 zł - najmniej od lipca 2003 r. Zdaniem analityków, kurs spada, bo inwestorzy są zniecierpliwieni czekaniem na pozytywne informacje ze spółki. Lista negatywnych komunikatów jest za to długa.

Publikacja: 08.10.2004 07:45

Przecenie towarzyszyły wysokie obroty. Przekroczyły 45 mln zł, czyli były najwyższe od połowy września, kiedy duży, bo ponad 200-tys. pakiet, sprzedawał Ryszard Krauze, prezes Prokomu. Właściciela zmieniło wczoraj 154 tys. akcji (1,1 % kapitału).

Wzmożona wymiana

Nie wiadomo, kto tak intensywnie handlował wczoraj papierami Prokomu. Podaż nie pochodziła od prezesa Krauze ani od należącego do niego Prokomu Investments. Po wrześniowej sprzedaży akcji łącznie kontrolują 25,3% kapitału. Zejście poniżej progu 25% wiązałoby się z utratą przywilejów, które pozwalają R. Krauzemu w pełni kontrolować informatyczną spółkę. - Nie sądzę, żeby podaż lub popyt generował jeden inwestor finansowy. Uważam, że po każdej stronie stało co najmniej kilka instytucji - powiedział Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao.

Zła passa

Trend spadkowy na akcjach Prokomu trwa już od marca br. Wtedy za papiery płacono po 225 zł. Przecena nabrała tempa w połowie września. Specjaliści wskazują kilka powodów, dla których inwestorzy odwracają się od spółki. - Najpierw nieudana próba zmian w statucie, które miały dodatkowo wzmocnić pozycję prezesa Krauzego. Potem wyjątkowo słaby raport za II kwartał i sprzedaż dużego pakietu akcji przez największego udziałowca. Teraz niekorzystne informacje z raportu półrocznego - wylicza S. Pająk. Ze sprawozdania opublikowanego w ubiegłym tygodniu wynika m.in., że spółka od 1 lipca musi płacić miesięcznie 0,5 mln euro za użytkowanie swojej gdyńskiej siedziby. Zbudował ją Prokom Investments. - W skali roku to dodatkowe 6 mln euro, które obciążają wynik - zwrócił uwagę analityk CDM Pekao.

Reklama
Reklama

Trwają negocjacje

Pozycja Prokomu od zawsze opierała się na dużych kontraktach z instytucjami publicznymi. Od kilku kwartałów, spółce nie udało się podpisać żadnej tego typu umowy. Cały czas trwają negocjacje w sprawie kontraktów offsetowych (Tetra, RUM i C2). Przesuwa się rozpoczęcie prac w PZU i Poczcie Polskiej. - Prokom musi utrzymywać pracowników, którzy będą zatrudnieni przy tych zleceniach. Na razie są oni jedynie źródłem dużych kosztów - zwrócił uwagę Przemysław Sawala-Uryasz, analityk CAIB.

Trend może się utrwalić

W ocenie specjalistów, trend spadkowy na akcjach Prokomu jeszcze się nie wyczerpał. - Po rynku krążą informacje, że III kwartał może być słaby dla Prokomu - zwrócił uwagę P. Sawala-Uryasz. Jeśli potwierdzą się (oficjalne dane zostaną opublikowane w połowie listopada), kurs może dalej zniżkować. Może to trwać do czasu podpisania przez Prokom jakiegoś dużego kontraktu lub do momentu prezentacji wyników za IV kwartał, który tradycyjnie jest dobry dla spółek IT. Raport za ostatnie trzy miesiące roku ukaże się jednak dopiero w połowie lutego 2005 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama