Prognoza wzrostu zysku o 10% w tym roku nie zostanie zrealizowana - oświadczył zarząd francuskiego koncernu. Zaznaczył jednak, że nadal oczekuje większego zarobku, głównie dzięki obniżce kosztów. Sprzedaż, z wyłączeniem wpływów wahań kursowych, także nie wzrośnie o 5%, jak wcześniej informowała firma. Jakie są powody słabszych wyników Carrefoura? Spółka przeżywa przede wszystkim kłopoty na rynku lokalnym, gdzie generuje ok. 50% sprzedaży. Coraz poważniejszym zagrożeniem dla niej są regionalni detaliści, tacy jak np. LeClerc, oferujący niższe ceny. Francuzi coraz ostrożniej sięgają bowiem do portfeli. Rosnące bezrobocie powoduje, że zmniejszają się wydatki konsumpcyjne.

Prezes Carrefoura Daniel Bernard zapowiedział już, że firma będzie dalej obniżać ceny, tak by zapobiec spadkowi popytu w jej sklepach we Francji. W tym roku koncern zredukował już ceny, co kosztowało go ok. 229 mln euro. Bernard zapowiedział jednak wczoraj, że firma zwiększy promocje dla osób uczestniczących w tzw. programach lojalnościowych, co będzie ją kosztować kolejne 25 mln euro.

Carrefour jest właścicielem ponad 10 tysięcy hipermarketów w 29 krajach, w tym w Polsce. W ub.r. francuski potentat, ustępujący w branży na świecie tylko amerykańskiej sieci Wal-Mart Stores, zarobił netto 1,63 mld euro, przy sprzedaży przekraczającej 70 mld euro. W III kwartale br. sprzedaż zwiększyła się o 2,9% - poinformowała wczoraj wstępnie spółka. Analitycy spodziewali się zwyżki o 3,6%.

Gorsze wyniki finansowe i słabsze prognozy odbijają się na kursie akcji Carrefoura. Wczoraj na giełdzie paryskiej notowania firmy spadły o ponad 3%, czyli do najniższego poziomu od marca ub.r. W tym roku cena walorów tej jednej z największych firm notowanych na giełdzie w stolicy Francji obniżyła się aż o 20%.

Wczoraj Carrefour zdementował też plotki, że planuje wycofać się z Japonii. O możliwości sprzedaży tamtejszych aktywów pisało azjatyckie wydanie amerykańskiej gazety "The Wall Street Journal". Bloomberg