W liście przesłanym na Kapitol sekretarz skarbu USA John Snow ostrzegł, że Kongres powinien podjąć działania zmierzające do zwiększenia limitu zadłużenia. Do połowy listopada wyczerpią się bowiem uczciwe i legalne sposoby uniknięcia przekroczenia obowiązującego ograniczenia. Wysokość zadłużenia publicznego osiągnęła w tym tygodniu poziom 7,379 bln USD. To zaledwie o 4,1 mld USD mniej od dozwolonego przez Kongres progu 7,384 bln USD. Kongres zajmie się kwestią zadłużenia publicznego po wyborach prezydenckich, które odbędą się 2 listopada, kiedy ostygną polityczne emocje.
Na razie sekretarz skarbu zdecydował o wstrzymaniu zasilania nowymi pieniędzmi funduszu emerytalnego dla pracowników federalnych. Manewr ten pozwoli na krótką metę na uniknięcie przekroczenia dozwolonego progu zadłużenia. Snow podkreśla, że podobne manewry zastosowali także jego poprzednicy, aby uniknąć kłopotów. Według rzeczniczki Departamentu Skarbu, spór o zadłużenie publiczne nie powinien wpłynąć na emisję papierów skarbowych.
Ujawnione przez Departament Skarbu informacje podchwycili demokraci, dla których rosnący dług publiczny jest kolejnym dowodem na fiskalną nieodpowiedzialność republikanów. Dane te, podobnie jak czwartkowy raport o 413 mld USD deficytu budżetowego w ub.r., zostaną wykorzystane w ostatnich dwóch tygodniach kampanii wyborczej. To największy niedobór w kasie federalnej w historii, choć dużo mniejszy niż prognozy sprzed kilku miesięcy. Rok wcześniej deficyt budżetowy wyniósł 374 mld USD.
Demokratyczny kandydat na prezydenta John Kerry otwarcie atakował podczas debat telewizyjnych prezydenta George?a W. Busha za to, że w ciągu czterech lat nadwyżki budżetowe zamieniły się w gigantyczny deficyt.