Po kilku dniach wahań na poziomie EMA-55 wykres pochodnej we wtorek zdecydowanie ruszył w górę. Od razu pojawiły się wątpliwości i pytania o trwałość tego odreagowania.

W rozstrzygnięciu tych dylematów mogłoby pomóc prawidłowe rozpoznanie formacji, jaka kształtuje się na wykresie od ponad miesiąca. Posiłkując się wykresem WIG20 - rozkład obrotów wyraźnie rosnących w stronę, w którą rozszerza się formacja, sugeruje, że możemy mieć do czynienia z trójkątem rozszerzającym się. Sceptycy powiedzą, że teraz obroty już nie wzrastają. Istotnie, jeśli podczas nadchodzących sesji wymiana nie wzrośnie, to formacja może ulec załamaniu, a przewagę zdobędzie koncepcja mówiąca o głowie z ramionami (RGR).

Wprawdzie w dłuższym okresie ani jedna, ani tym bardziej druga formacja nie sprzyjają posiadaczom akcji i długich pozycji, ale wariant z trójkątem przewiduje atak na kwietniowy szczyt. Na tę chwilę temat jest jednak dość odległy - priorytetową kwestią staje się niezwykle silna strefa oporu rozciągnięta pomiędzy 1815 i 1831 pkt, wzmocniona dodatkowo przez środek długiego czarnego korpusu sprzed kilku dni. Od losów tych poziomów oporu zależy to, co stanie się ze spadającą gwiazdą na wykresie tygodniowym. Jeśli ta złowroga formacja się utrzyma, to szanse na powstanie RGR-a wyraźnie wzrosną.

Sesja środowa, przebiegająca pod znakiem korekty wtorkowego uderzenia popytu, nie wniosła wiele do tego obrazu. Wsparcie w połowie wtorkowego korpusu utrzymało się, podobnie jak sygnały kupna powstałe na najszybszych oscylatorach Stochastic Slow i Fast. CCI znalazł się o krok od pokonania swej średniej. To podtrzymuje szanse na kolejne próby przejścia strefy oporu i przekształcenia odbicia w dłużej trwające odreagowanie.