Początek bieżącego tygodnia na rynkach zagranicznych przyniósł odreagowanie wcześniejszych, silnych spadków. Na razie jednak prędzej można mówić o niewielkiej korekcie niż powrocie trendu wzrostowego.

W drugiej połowie zeszłego tygodnia S&P 500 zniżkował w okolice lokalnego minimum z końca września na poziomie 1101 punktów. Kolejne sesje przyniosły niewielkie odreagowanie spadków, które jednak ponownie powróciły dwa dni temu. Dopóki S&P 500 znajduje się powyżej wspomnianego wsparcia, można mieć nadzieję na kontynuację ruchu wzrostowego. Warto jednak zauważyć, że Dow Jones analogiczny poziom przełamał już kilka dni temu. Wydaje się zatem, że więcej przemawia za dalszymi spadkami, niż powrotem wzrostu. W takim przypadku minimalny zasięg ruchu określiłbym na 1090 punktów, a potencjalny przynajmniej na okolice 1075 punktów. Jeśli przedstawiony scenariusz miałby się zrealizować, to o powrocie średnioterminowych zwyżek najwcześniej można by było myśleć dopiero za dwa, trzy tygodnie, a nie można wykluczyć, że spadki przeciągnęłyby się nawet do końca roku.

Zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami, BUX i PX50 z niewielkim opóźnieniem podążyły w ślad za warszawskim indeksem, który zakończył wzrost już niemal dwa tygodnie temu. Choć początek bieżącego tygodnia przyniósł odreagowanie ostatnich spadków, to jednak na razie więcej przemawia za ich kontynuacją niż powrotem trendu wzrostowego. Mimo silnej zwyżki sprzed dwóch sesji, WIG jest jeszcze daleko od lokalnego maksimum z początku miesiąca. Również na wykresach dwóch pozostałych indeksów uformowały się na razie tylko podwójne szczyty, świadczące raczej o słabości niż sile rynku. Ostatecznym potwierdzeniem spadkowego scenariusza będzie jednak dopiero pokonanie ostatnich lokalnych minimów z przełomu tygodnia. Wydaje się, że szczególną uwagę warto zwrócić na zachowanie warszawskiego indeksu. Ostatnie spadki sprowadziły go bowiem do przełamanego miesiąc temu górnego ograniczenia kilkutygodniowej konsolidacji. Ponowne wejście w jej obręb mogłoby sugerować dłuższe odwrócenie tendencji na wszystkich rynkach regionu.