Jedną z cech charakterystycznych koniunktury panującej na krajowym rynku akcji w ostatnich tygodniach był gwałtowny spadek "szerokości rynku", rozumianej jako liczba spółek uczestniczących w trendzie głównych indeksów. Tradycyjnie szerokość rynku mierzona jest przez wskaźnik A/D Line (dane można znaleźć na stronie Parkietu), obliczany jako skumulowana różnica spółek rosnących i spadających na każdej sesji.
Z perspektywy czasu można uznać, że do kwietnia tego roku trend wzrostowy rynku akcji był w miarę zdrowy, jako że był potwierdzany właśnie przez A/D Line. Nie można tego już powiedzieć o ostatniej zwyżce indeksów rozpoczętej w maju. W trakcie jej trwania liczba spółek taniejących zaczęła przewyższać liczbę spółek drożejących, a od ostatniej dekady września mamy już do czynienia z prawdziwym załamaniem szerokości rynku. Dowodem jest łamiący 1,5-roczny trend wzrostowy spadek A/D Line do poziomu z grudnia ubiegłego roku.
W przeszłości z bardzo podobną sytuacją mieliśmy do czynienia pomiędzy lipcem a październikiem 2000 r. Gdyby doszukiwać się fundamentalnych przyczyn tego zjawiska, należałoby wskazać, że szeroki rynek zdominowany jest przez małe i średnie przedsiębiorstwa głównie z sektora przemysłowego. Te zaś, będąc najbardziej czułym wskaźnikiem przebiegu cyklu koniunkturalnego w gospodarce, najprawdopodobniej zaczynają już reagować na perspektywy wejścia polskiej gospodarki w fazę spowolnienia gospodarczego. Jego nieuchronność sugeruje analiza przeszłych reakcji krajowej produkcji przemysłowej na poprzednie epizody wzrostu stóp procentowych i aprecjacji złotego (szczególnie względem euro).
Obecny kurs euro do złotego jest nominalnie o ponad 7% niższy niż przed rokiem. To ciągle jeszcze niewiele w porównaniu z 20-proc. aprecjacją z połowy 2001 r. Jeśli zależności z ostatnich 9 lat miałyby się utrzymać, to tego typu wzmocnienie złotego względem euro zapowiada spadek dynamiki produkcji przemysłowej w II kw. 2005 r. poniżej 5% (nawet jeśli nie uwzględniać efektu bazy). Do identycznego wniosku prowadzi analiza wrażliwości dynamiki produkcji przemysłowej na zmiany stóp procentowych.