Reklama

Źle o pracodawcy

Publikacja: 26.10.2004 08:13

François Nail

franç[email protected]

- Dlaczego chce Pan zmienić pracę?

- Ponieważ warunki pracy u mnie w firmie się pogorszyły.

- Co się stało?

Reklama
Reklama

- Nie chcę źle mówić o swoim pracodawcy, ale powiem tylko, że nie mogę pracować z ludźmi, którzy nie dotrzymują obietnic.

- Kto nie dotrzymuje obietnic?

- Szef rady nadzorczej.

- Może to tylko nieporozumienie.

- O nie, jeśli takie nieporozumienie się powtarza. Jeśli coś jest na piśmie, a potem znajduje się pretekst, żeby nie dotrzymać słowa... Kiedy ja pokazuje dobrą wolę do kompromisu, a ta wola wykorzystywana jest nie dla interesów firmy, ale żeby zadać kolejny cios w plecy, to nie można nazwać tego nieporozumieniem! Z takim szefem nie można osiągnąć superwyników. Nie ma już innego wyjścia, niż odejście.

- Ale jednak wytrzymał Pan kilka lat z takim szefem.

Reklama
Reklama

- To jedynie moja zasługa. Starałem się dostosować. Szukam zawsze rozwiązań "win-win".

Taki kandydat zostawia mieszane odczucia. Niby bardzo dobrze zna się na biznesie i jako prezes dokonał wiele, ale mimo wszystko robi wrażenie ofiary losu. Zanim zdecyduje się rozważyć jego kandydaturę dalej pytam, czy już rozstał się ze swoim szefem i czy mogę prosić go o referencje. Kręcił nosem, ale zgodził się. W związku z tym dzień później dzwonię do jego szefa.

- Chciałbym sprawdzić referencje osoby, która u Pana pracuje.

- Wiem o kogo chodzi. To dobry człowiek. Szkoda, że musimy się rozstać. Nie mógł wytrzymać presji. Może czasami jest za miękki. On cały czas szuka rozwiązań optymalnych, typu "win-win", ale trudno mu przychodzi, kiedy nie ma alternatywy. Polecam go serdecznie, ale może nie w firmie tak trudnej, jak obecna.

- Dziękuję Panu, ale wnioskuję między wierszami, że nie bardzo nadaje się na prezesa.

- Czegoś takiego nie powiedziałem.

Reklama
Reklama

- Oczywiście.

Trzy lata później kandydat zdążył już dwa razy zmienić pracę i każde odejście usprawiedliwiał w sposób bardzo racjonalny, zaznaczając słabe strony swojego pracodawcy. Natomiast jego były szef w międzyczasie awansował na wysokie stanowisko, choć nie raz słyszałem od osób współpracujących z nim, że nie dotrzymuje obietnic. Jest człowiekiem sukcesu, takim, który nigdy nie mówi źle o swoich pracownikach ani o swoim pracodawcy. Zna jedną złotą regułę: Źle mówić o swoich współpracownikach to źle mówić o swojej pracy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama