François Nail
franç[email protected]
- Dlaczego chce Pan zmienić pracę?
- Ponieważ warunki pracy u mnie w firmie się pogorszyły.
- Co się stało?
François Nail
franç[email protected]
- Dlaczego chce Pan zmienić pracę?
- Ponieważ warunki pracy u mnie w firmie się pogorszyły.
- Co się stało?
- Nie chcę źle mówić o swoim pracodawcy, ale powiem tylko, że nie mogę pracować z ludźmi, którzy nie dotrzymują obietnic.
- Kto nie dotrzymuje obietnic?
- Szef rady nadzorczej.
- Może to tylko nieporozumienie.
- O nie, jeśli takie nieporozumienie się powtarza. Jeśli coś jest na piśmie, a potem znajduje się pretekst, żeby nie dotrzymać słowa... Kiedy ja pokazuje dobrą wolę do kompromisu, a ta wola wykorzystywana jest nie dla interesów firmy, ale żeby zadać kolejny cios w plecy, to nie można nazwać tego nieporozumieniem! Z takim szefem nie można osiągnąć superwyników. Nie ma już innego wyjścia, niż odejście.
- Ale jednak wytrzymał Pan kilka lat z takim szefem.
- To jedynie moja zasługa. Starałem się dostosować. Szukam zawsze rozwiązań "win-win".
Taki kandydat zostawia mieszane odczucia. Niby bardzo dobrze zna się na biznesie i jako prezes dokonał wiele, ale mimo wszystko robi wrażenie ofiary losu. Zanim zdecyduje się rozważyć jego kandydaturę dalej pytam, czy już rozstał się ze swoim szefem i czy mogę prosić go o referencje. Kręcił nosem, ale zgodził się. W związku z tym dzień później dzwonię do jego szefa.
- Chciałbym sprawdzić referencje osoby, która u Pana pracuje.
- Wiem o kogo chodzi. To dobry człowiek. Szkoda, że musimy się rozstać. Nie mógł wytrzymać presji. Może czasami jest za miękki. On cały czas szuka rozwiązań optymalnych, typu "win-win", ale trudno mu przychodzi, kiedy nie ma alternatywy. Polecam go serdecznie, ale może nie w firmie tak trudnej, jak obecna.
- Dziękuję Panu, ale wnioskuję między wierszami, że nie bardzo nadaje się na prezesa.
- Czegoś takiego nie powiedziałem.
- Oczywiście.
Trzy lata później kandydat zdążył już dwa razy zmienić pracę i każde odejście usprawiedliwiał w sposób bardzo racjonalny, zaznaczając słabe strony swojego pracodawcy. Natomiast jego były szef w międzyczasie awansował na wysokie stanowisko, choć nie raz słyszałem od osób współpracujących z nim, że nie dotrzymuje obietnic. Jest człowiekiem sukcesu, takim, który nigdy nie mówi źle o swoich pracownikach ani o swoim pracodawcy. Zna jedną złotą regułę: Źle mówić o swoich współpracownikach to źle mówić o swojej pracy.
Globalna roczna produkcja srebra od lat waha się w przedziale od 800 do 900 milionów uncji – czasami nieco więce...
Bezpieczeństwo żywnościowe, technologie jutra i kierunki dla handlu. Branża spożywcza i rynek z konsumentami w c...
- Nie zakładamy już stabilizacji długu w średnim terminie, przy braku dodatkowych działań konsolidacyjnych. Prog...
Cele polityki energetycznej nakreślone są na wiele lat w przód, ale ich realizacja trwa już od długiego czasu. Z...
– Naszym celem jest większa kontrola i lepsza ochrona graczy – mówi Jari Vähänen, przewodniczący Fińskiego Stowa...
Udało nam się zmienić domenę .pl z jednej z najniebezpieczniejszych, w których jest najwięcej stron scamowych, w...