Reklama

Rynek przewidział

Czyżby Rada Polityki Pieniężnej przestała wreszcie zaskakiwać rynek? A może analitycy zaczęli lepiej rozumieć działania RPP? Rada wczoraj nie zmieniła stóp. Tego spodziewał się rynek.

Publikacja: 28.10.2004 07:54

Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu bez zmian stóp procentowych nie zrobiła na nikim wrażenia. Ani na inwestorach - złoty nawet nie drgnął - ani na analitykach, którzy tego się spodziewali. Z jednej strony, niektórzy członkowie RPP, np. Andrzej Sławiński, uznali, że dotychczasowe podwyżki stóp zapobiegły "wtórnym efektom" wzrostu inflacji - żądaniom płacowym i podwyżkom cen produktów. Nie było zatem powodu do zmian.

Dodatkowo - na co zwracali uwagę analitycy - po tym, jak we wrześniu RPP nie zmieniła stóp, nie pojawiły się żadne informacje, które mogłyby Radę skłonić do podwyżki. Inflacja spadła, inwestycji nadal nie widać, płace wzrosły w sposób umiarkowany, a podaż pieniądza zmalała.

Właśnie na te dane wskazała RPP w komunikacie, w którym uzasadniła wczorajszą decyzję. Dodała do nich jeszcze wzrost wartości złotego, co było kolejnym czynnikiem obniżającym presję inflacyjną.

- W konsekwencji bilans ryzyka dla przyszłej inflacji wskazuje na wzrost prawdopodobieństwa niższego przebiegu inflacji w stosunku do scenariusza, przedstawionego w sierpniowym raporcie o inflacji - czytamy w komunikacie.

RPP zwróciła także uwagę na spowolnienie wzrostu gospodarczego, jakie wystąpiło w III kwartale. Zdaniem jej członków, PKB zwiększy się o 4,5% wobec 6,1% w II kwartale. I choć - według Rady - istnieje o wiele większe prawdopodobieństwo, że inflacja nie spadnie poniżej 2% i będzie się utrzymywać ponad tym poziomem, to spadek cen żywności popchnie inflację w dół.

Reklama
Reklama

Czy fakt, że RPP po raz drugi z rzędu nie zmieniła stóp procentowych oznacza, że cykl podwyżek już się zakończył? Zdaniem analityków - nie. Ostatnia, i to dość spora podwyżka, miała miejsce, gdy RPP dostała do ręki projekcję inflacji. Szybko okazało się, że jest nietrafiona. Większość analityków i inwestorów przestało w nią wierzyć, a członkowie RPP - zaczęli pomniejszać jej znaczenie. Jednak część analityków nadal wierzy w znaczenie, jakie nowa projekcja (która zostanie przedstawiona w listopadzie) może mieć dla RPP. Ich zdaniem, RPP może podnieść stopy w przyszłym miesiącu, jeśli nowa projekcja pokaże ryzyko wzrostu inflacji. Inni ekonomiści uważają, że projekcja już się na tyle zdeprecjonowała w oczach Rady, że nowa nie zrobi na nikim wrażenia. O tym, kto ma rację, dowiemy się pod koniec listopada, gdy odbędzie się kolejne posiedzenie Rady i zostanie zaprezentowany nowy dokument.

Co zrobi RPP w listopadzie

Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK

Uzasadnienie, jakie przedstawiła RPP do decyzji o niezmienianiu stóp jest jeszcze bardziej "gołębie" niż miesiąc wcześniej. Wymieniła w nim więcej elementów, które mają ciągnąć inflację w dół, niż poprzednio. W listopadzie jednak pojawi się nowa projekcja i pytanie, jak na nią zareaguje RPP. Czy z faktu, że będzie ona nadal wskazywała, że w średnim terminie inflacja utrzyma się powyżej celu inflacyjnego, wyciągnie wnioski, które zdecydują o podwyżce stóp? O tym zdecydują m.in. dane, jakie pojawią się w listopadzie. One być może spowodują, że RPP po raz kolejny uzna, że bilans ryzyka jest korzystny dla inflacji i wstrzyma się ze zmianami stóp. Wtedy podwyżka będzie możliwa w grudniu, gdy pojawią się dane o inflacji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama