Pierwszy sklep Kanu działający na zasadzie franczyzy ruszył we wrześniu, w Rosji. W przyszłym roku firma chce otworzyć 8-12 takich placówek w kraju i za granicą, w miastach, w których nie zamierza budować własnych punktów. - Chętnych do współpracy jest bardzo wielu - mówi Marcin Kleszczewski, dyrektor projektu franczyzy Kanu. Kolejny rozwijany kanał dystrybucji to sprzedaż hurtowa. Zarząd przewiduje, że tegoroczne wpływy ze sprzedaży hurtowej (ma obecnie około 13,5-proc. udział w przychodach) wzrosną o 42% w porównaniu z 2003 r.

Spółka coraz bardziej zdecydowanie wchodzi na rynki zagraniczne. Kieruje tam już ponad 50% sprzedaży. Obecnie ma około 100 odbiorców w Polsce, Czechach, Rosji, na Węgrzech, w Irlandii, Wielkiej Brytanii i w krajach Beneluksu.

Łódzka firma prognozuje, że tegoroczne obroty wyniosą 100 mln zł. Po 9 miesiącach sięgnęły 90 mln zł, a zysk netto 5 mln zł.

Przedsiębiorstwo rozważa debiut na giełdzie. Może do niego dojść najwcześniej na początku 2006 r. Kan ma obecnie 21 sklepów Tatuum w Polsce i 7 za granicą.