Czwartkowy, dobry nastrój na rynku obligacji przełożył się na otwarcie sesji w piątek. Do zakupów dodatkowo zachęcały utrzymujące się na wysokim poziomie ceny niemieckich Bundów.
Po mocnym otwarciu, aż do publikacji danych z USA, ceny polskich obligacji kontynuowały ruch na północ. Sprzedający konsekwentnie podnosili swoje oferty, jednak nie byli w stanie powstrzymać zapału kupujących.
Po południu opublikowano dane z amerykańskiego rynku pracy. Okazało się, że w październiku przybyło zaskakująco dużo nowych etatów w przemyśle (337 tys., przy oczekiwaniach na poziomie 169 tys). Publikacja ta spowodowała wyprzedaż na rynkach bazowych oraz osłabienie cen na rynku lokalnym, jednak na krótko. Spadek cen został niezwłocznie wykorzystany przez kupujących, którzy ponownie zdominowali rynek.
Na koniec sesji obligacje z sektora 2, 5 i 10 lat osiągnęły rentowności, odpowiednio: 6,98% na OK1206 (spadek o 3 pb w stosunku do poziomu z dnia wcześniej), 6,95% na DS0509 (-6 pb.) oraz 6,60% na DS1015 (-6 pb.).
Końcówka tygodnia pokazała, że banki chętnie wydłużają pozycje w obligacjach. Oczekiwania na zmianę stop w tym roku wygasają. Obligacje mogą zatem dalej drożeć.