Złoty bije kolejne rekordy mocy. W piątek waluta krajowa osiągnęła poziom 10,1% w kategorii parytetu. Kurs USD/PLN spadł do 3,3300 - najniższego poziomu od lipca 97 roku. Kurs EUR/PLN testował wsparcie na 4,2800.

Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami popyt na złotego zwiększył się, po ogłoszeniu alokacji akcji PKO BP dla inwestorów zagranicznych. Inwestorów z rynku akcji prawdopodobnie zainteresuje fakt, że złotego agresywnie kupowali inwestorzy amerykańscy.

Natomiast popyt na złotego może być również związany z ze wzrostem aktywności inwestorów zagranicznych na rynku obligacji. Taki scenariusz byłby niemiłym zaskoczeniem dla kapitału spekulacyjnego, dla którego prywatyzacja PKO BP była okazją do zamknięcia długich pozycji w złotym i otworzenia krótkich pozycji przy korzystnych poziomach. Muszę przyznać, że złoty powyżej 10% w koszyku walut przeczy zasadom grawitacji, jednak łapanie górki często kończy się stop-lossem. Musimy także wziąć pod uwagę, że umocnienie złotego do 10% w koszyku było zasługą silnych wzrostów EUR/USD.

Jeśli EUR/USD będzie kontynuował wzrosty - na co się zapowiada po reakcji rynku na bardzo dobre dane z amerykańskiego rynku pracy - złoty może dalej zyskiwać wobec koszyka walut.