- W tym tygodniu odbędzie się spotkanie arbitrów rozpatrujących konflikt Eureko ze Skarbem Państwa dotyczący prywatyzacji PZU - poinformował wczoraj Jacek Socha, minister skarbu. Kiedy, precyzyjnie nie chciał podać. - Pod koniec tygodnia - odpowiedział PARKIETOWI. Z naszych ustaleń wynika, że posiedzenie trybunału arbitrażowego zaplanowano na czwartek.
Jutrzejsze spotkanie arbitrów to skutek pozwu, jaki w czerwcu ub.r. Eureko złożyło przeciwko polskiemu rządowi. Nie mogło się doczekać realizacji aneksu do umowy prywatyzacyjnej, gwarantującego mu nabycie 21% akcji PZU w ramach oferty publicznej.
Koniec arbitrażu?
Inwestor oskarża Polskę, że nie chroni poczynionych przez niego inwestycji (w tym praw wynikających z umów). Jeśli Polska przegra, grozi nam wypłata dużego odszkodowania - nawet kilkaset milionów euro. Jeśli nawet wygra - umowa będzie dalej obowiązywać. J. Socha, poproszony przez nas o komentarz w sprawie spodziewanego wyroku, stwierdził: Decyzja należy do arbitrów. Zdania nie zmieniłem. Nadal uważam, że inwestycje Eureko w Polsce są dobrze chronione. Zwrócił jednak uwagę, że w podobnych procesach arbitrzy częściej przyznają rację inwestorom, a nie skarżonym krajom. Przywołał przykład przegranego przez czeski rząd sporu z holenderską firmą CME o ochronę inwestycji w TV Nova, w wyniku czego nasi sąsiedzi wypłacili 335 mln USD odszkodowania. Eureko zaangażowało jako arbitra Stephena Schwebela, który wcześniej reprezentował CME. - Jestem jednak dobrej myśli - dodał minister.
Rozmowy trwają