Wsparcie na "okrągłym" poziomie 1800 pkt nie zadziałało na wtorkowej sesji dostatecznie silnie, choć skala przełamania jest na razie bardzo niewielka. O tym, że z wrześniowo-październikowego trendu horyzontalnego możemy wybić się dołem, świadczy przełamanie średnich kroczących z 15 i 45 sesji.

Za wcześnie jednak, żeby obwieszczać bessę. Dopóki nie zostanie przebita strefa 1765-1755 pkt (dołki z września, października oraz poziom średniej kroczącej ze 100 sesji), dopóty nie ma co zbytnio panikować. Szczególnie że wspomniany wyżej sygnał w postaci przełamania SK-45 zdarzał się ostatnio dosyć często, ale zawsze miał charakter krótkoterminowy i paradoksalnie poprzedzał wzrost indeksu WIG20. Nie da się jednak zaprzeczyć temu, że rynek słabnie, czego wymiernym dowodem jest przełamanie 3-miesięcznej linii trendu, łączącej dołki z 13 sierpnia i 18 października. Skala przełamania jest na razie mała i uważam, że warto w tym przypadku zastosować filtr procentowy lub dzienny. Głównie dlatego, że kilkadziesiąt punktów niżej znajduje się najważniejsze krótkookresowe wsparcie.

O ile ton niniejszego komentarza jest jak dotąd dosyć uspokajający, o tyle po dogłębnej analizie wskaźnika Ultimate, właściwie należałoby go zmienić. Oscylator wygenerował istotny sygnał sprzedaży, który według mnie może zapowiadać przełamanie wsparć na wykresie indeksu. Co więcej, wartość wskaźnika zniżkuje już od połowy września, a przez to żaden z kolejnych szczytów WIG20 nie został potwierdzony. Tym samym mamy do czynienia z pogłębieniem negatywnej dywergencji. Połączenie wskazań oscylatora z opisanymi wyżej poziomami wsparcia powinno pomóc w zajęciu zgodnej z trendem pozycji, po ewentualnym odbiciu od wsparcia lub jego przełamaniu.

Trudno stwierdzić, jakie jest nastawienie inwestorów, biorąc pod uwagę bazę na kontraktach terminowych na indeks. Po sesji wtorkowej wynosi ona niemal dokładnie zero. Jednakże i na tym instrumencie w trakcie wczorajszych notowań zostały przełamane dosyć ważne wsparcia.