- Faktyczne nastawienie Rady wyraźnie zmienia się z restrykcyjnego na neutralne. To efekt osłabienia dynamiki wzrostu gospodarczego, wzmocnienia złotego i lepszych perspektyw inflacyjnych - uważa Radosław Bodys z Merrill Lynch.
Na zakończonym w środę posiedzeniu RPP utrzymała stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Jednocześnie utrzymała restrykcyjne nastawienie w polityce monetarnej. Inflacja wprawdzie przekracza oczekiwany przez Radę poziom 2,5%, ale silny złoty powstrzymuje jej dalszy wzrost. - Nastawienie Rady należy interpretować jako stan gotowości. Pewne zagrożenia nadal istnieją - mówi Halina Wasilewska-Trenkner z RPP.
Jej zdaniem, wzrost gospodarczy w czwartym kwartale wyniesie 4,5-4,7%. Ekonomistka zwraca uwagę na brak czynników skazujących na ożywienie w inwestycjach. Według Merrill Lynch, ostatnie dane makroekonomiczne potwierdzają spowolnienie aktywności gospodarczej. Wyjątkiem jest sektor budowlany, który wychodzi z recesji. Gorzej perspektywy polskiej gospodarki ocenia też inny bank inwestycyjny - Morgan Stanley. Obniżył w piątek prognozę wzrostu PKB w tym i w przyszłym roku odpowiednio o 0,2 i 0,3 pkt proc., do 5,8% i 4,9%.
W opinii analityków z Merrill Lynch, w listopadzie inflacja spadnie do 4,3% z 4,5% w październiku. W pierwszej połowie przyszłego roku możliwy jest natomiast wzrost do ok. 5% z powodu podwyżek regulowanych cen energii. - Małej podwyżki stóp w pierwszym kwartale nie można wykluczyć, ale nie przewiduje tego nasz scenariusz bazowy. Jednak Rada jest świadoma tego skoku i jego źródeł już od jakiegoś czasu i nic dotąd w tej sprawie nie zrobiła - twierdzi R. Bodys.
PAP, Reuters