Na nic zdały się lepsze zrewidowane dane na temat wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. W III kwartale PKB wzrósł o 3,9%, a nie jak wstępnie szacowano o 3,7% - podał Departament Handlu, ale inwestorzy woleli wczoraj pozbywać się akcji. Dlaczego? Bo powróciły "stare" problemy, czyli droga ropa i słaby dolar. Amerykańska waluta znów ustanowiła historyczne minimum w notowaniach wobec euro, a to powoduje, że coraz bardziej realna jest szybka podwyżka stóp procentowych przez Fed, niekorzystna dla rynków akcji. Z kolei cena ropy powróciła na nowojorskiej giełdzie do poziomu powyżej 50 USD za baryłkę. Dodatkowym negatywnym czynnikiem była też publikacja wskaźnika zaufania konsumentów liczonego przez instytut Conference Board, który spadł w listopadzie już czwarty miesiąc z rzędu. W takich warunkach główne nowojorskie indeksy rozpoczęły wczorajsze notowania od spadku. Wskaźnik Dow Jones Industrial Average stracił do godz. 22.00 naszego czasu 0,42%, a indeks branży nowoczesnych technologii Nasdaq Composite obniżył się o 0,46%.

Także główne europejskie indeksy, reagując w dużym stopniu na wieści zza Atlantyku, kończyły dzień na minusie. Tradycyjnie, w momencie gdy dolar notuje kolejne minima, taniały akcje spółek prowadzących na szeroką skalę działalność w USA. Uwagę zwracała też przecena firm z branży farmaceutycznej. Przyczynił się do tego szwajcarski koncern Novartis, który niespodziewanie wycofał prośbę o przyznanie przez unijne władze zgody na produkcję jednego z leków. Inwestorzy obawiają się, że również inne spółki z branży pójdą w jego ślady.

Zdaniem analityków JPMorgan Chase, to jednak akcje europejskich firm mają w najbliższym czasie lepsze perspektywy niż walory firm z innych części świata i inwestorzy powinni zwiększać w portfelach udział papierów przedsiębiorstw ze Starego Kontynentu. Eksperci amerykańskiego banku uważają, że obecne wyceny akcji tych spółek nie odzwierciedlają lepszych od oczekiwanych wyników finansowych publikowanych przez nie w tym roku. Wśród przykładów firm, które pozytywnie zaskoczyły raportami finansowymi wymieniają Telecom Italia i niemieckiego potentata ubezpieczeniowego Allianza.