Tym, co w pierwszej kolejności stawia Forex ponad innymi rynkami, jest wartość obrotów, czyli płynność. To od niej zależy, czy istnieje ryzyko utknięcia z niechcianą pozycją, powodowane brakiem zainteresowania zawarciem transakcji ze strony innych inwestorów. Dzienne obroty walutami szacuje się już w bilionach dolarów, czyli więcej niż na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie wypracowano od początku jej istnienia (blisko 3000 sesji). Każdego dnia główne międzynarodowe banki zapewniają innym uczestnikom rynku możliwość zawarcia transakcji kupna lub sprzedaży.
Z wysokiej płynności wynika kolejna zaleta rynku walutowego. Otóż handlując akcjami czy instrumentami pochodnymi na giełdach, większość inwestorów skazana jest na działanie za pośrednictwem biur maklerskich. To natomiast wiąże się z koniecznością płacenia prowizji. Koszty transakcji często w istotny sposób zmniejszają możliwe do osiągnięcia zyski. Takiego zagrożenia nie ma na Foreksie. Jedynym kosztem - znacznie mniej dotkliwym dla inwestora niż prowizja maklerska - jest spread, czyli różnica między ofertą sprzedaży a ofertą kupna. Dzięki wysokiej płynności jest on stosunkowo niewielki, co oznacza, że w wielu przypadkach realnie może być on niższy niż na rynku akcji.
Kolejną istotną sprawą są trendy. Zdecydowana większość inwestorów preferuje rynki wzrostowe. Wprawdzie w większości przypadków można zarabiać także na spadkach (choćby przez zastosowanie krótkiej sprzedaży), ale komplikuje to proces zawierania transakcji i zwiększa jego koszty. W przypadku walut sprawa ma się inaczej. Pamiętajmy, że ich handel odbywa się w parach (np USD/PLN). Jeżeli oczekujemy, że dolar będzie się umacniał w stosunku do złotego, to należy go kupić za złote. Gdy spodziewamy się odwrotnego trendu, wystarczy kupić polską walutę za dolary. Nie ma potrzeby pożyczania i oddawania żadnych papierów. Za pozytywną cechę Foreksu można też uznać jego dostępność. Działa on 5 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. To pozwala natychmiast reagować na bieżące wydarzenia i eliminuje tak dotkliwe na giełdach luki cenowe między kursem zamknięcia sesji poprzedniej a kursem otwarcia.
Korzyści wydają się kuszące. Nie należy jednak zapominać o zagrożeniach. Wśród nich należy wymienić wysoki udział transakcji spekulacyjnych. Niektóre źródła szacują, że jest to około 95% wszystkich zawieranych transakcji. W 40% przypadków pozycje zamykane są przed upływem 2 dni, natomiast 80% nie trwa dłużej niż tydzień. To oznacza, że do osiągnięcia zysku bardziej potrzebne jest doświadczenie i duże wyczucie rynku niż dobre przygotowanie teoretyczne. Potwierdzają to statystyki, z których wynika, że 90% uczestników rynków notuje straty, 5% jest w stanie uchronić się przed stratami, ale też nie osiąga wyraźnych zysków i tylko 5% zarabia na handlu walutami.