Ostatnie sesje dobitnie przekonują o przypadkowości poszczególnych ruchów na rynku. Przez cały dzień nic się nie dzieje, natomiast w ostatnich minutach następuje wyraźny wzrost indeksów. Trudno go uznać za objaw siły rynku, bo przecież trudno jest podczas takiego ruchu kupić dużo akcji. Znając specyfikę naszego parkietu - na którym najłatwiej papiery sprzedawać, gdy rynek rośnie, zaś gdy koniunktura się pogarsza, natychmiast zaczyna brakować chętnych do kupna - utrzymywanie rynku na wysokim poziomie pozwala na bardziej komfortową dystrybucję. Czy jednak mamy z nią do czynienia?
Inwestorzy wyraźnie różnią się w ocenie przyszłości. Świadczą o tym duże obroty, które utrzymują się od początku tego kwartału. Nie są jedyniewynikiem pojawienia się na parkiecie walorów PKO BP. Indeksy w tym czasie stoją w miejscu. Trudności z jednoznaczną oceną sytuacji są tym większe, że zachowanie głównych indeksów od dłuższego czasu nie do końca prawidłowo informuje o kondycji rynku. Wczoraj w górę poszły kursy jedynie połowy firm z indeksu WIG, choć zyskał on prawie 0,8%. Wskaźnik A/D Line, opisujący proporcję pomiędzy spółkami rosnącymi i spadającymi na danej sesji, odbił się w ubiegły piątek od 13-miesięcznego minimum.
To wskazywałoby na pozostanie naszego rynku w trendzie bocznym. W przypadku indeksu WIG swoistym "punktem równowagi" jest wiosenny szczyt wokół którego notowania krążą od blisko trzech miesięcy. Natomiast WIG20 zapewne nie przegapi szansy na test tegorocznego maksimum - dobre nastawienie inwestorów do sektora bankowego powinno w tym pomóc.
Nie widać końca umocnienia złotego. W największym stopniu jest ono powiązane z napływem środków na rynek obligacji, więc z czynnikami spekulacyjnymi. Podobna sytuacja - wzrost waluty i spadek rentowności - ma miejsce w przypadku papierów w krajach strefy euro, które są preferowane kosztem amerykańskich obligacji. Utrzymanie się takiego stanu rzeczy będzie musiało niekorzystnie odbić się na koniunkturze gospodarczej w Europie. To nie jest dobra diagnoza dla rynków giełdowych w tej części świata.