Przygotowania do drugiego etapu sprzedaży akcji PZU wkroczyły w kolejną fazę - ministerstwo skarbu otrzymało wczoraj osiem wniosków o dopuszczenie do przetargu na doradcę przy prywatyzacji największego polskiego ubezpieczyciela. Tempo, jakie narzucił resort, jest imponujące, bo zaproszenie do składania ofert ogłoszono pod koniec listopada. Okazuje się jednak, że spowodowało spore trudności przy przygotowywaniu wniosków.
Resort chciał, aby doradca pomógł sprzedać część oferty inwestorom zagranicznym - takim doświadczeniem oraz siecią dysponują jednak tylko duże globalne instytucje finansowe. Problem w tym, że dokumentacja (licząca nawet kilkaset stron) powinna być przygotowana w języku polskim (przez tłumaczy przysięgłych). Stąd na liście opublikowanej przez resort są głównie podmioty zarejestrowane w Polsce. Nie ma przynajmniej kilku zagranicznych banków inwestycyjnych, np. Merrill Lynch, UBS, czy Deutsche Bank, które uznały, że zdążą z przygotowaniem dokumentów. Aby ominąć tę rafę - zostali wpisani jako podwykonawcy. Sporo ryzykują. Bo nieprecyzyjne przepisy powodują, że polskie konsorcja mogą mieć kłopoty przy ocenie doświadczenia w sprzedaży akcji na zagranicznych rynkach (nie wiadomo, czy pod uwagę brana będzie wiedza kontraktorów).
Teraz czekają więc ich dwa emocjonujące tygodnie. W tym czasie komisja przetargowa będzie oceniać złożone wnioski. Pod uwagę będą brane doświadczenie wykonawcy, kwalifikacje zatrudnionych osób, organizacja i struktura zespołu, który będzie zajmował się projektem. Do następnego etapu resort wybierze maksymalnie sześć konsorcjów. Od 23 grudnia do 3 stycznia będą mogły one złożyć uzupełnione oferty, w tym podać propozycje ceny za wykonanie usługi. Wybór zwycięzcy ministerstwo przewiduje na koniec stycznia. Doradca będzie zapewne miał dwa, trzy miesiące na przygotowanie analiz. Raczej nie dłużej, bo sprzedaż akcji PZU na giełdzie planowana jest jeszcze w I połowie 2005 r. Wartość oferty szacowana jest przynajmniej na 4,5 mld zł, doradca może więc zarobić kilkadziesiąt milionów złotych (koszt poprzedniej nieudanej oferty PZU szacowany był na około 70 mln zł).
Konsorcja, które złożyły wnioski w przetargu
na doradztwo przy prywatyzacji PZU