Akcjonariusze Nasdaq złożyli już stosowne dokumenty w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Papiery chcą sprzedać te osoby, które objęły akcje Nasdaq w pierwszej kierowanej emisji w latach 2000-2001. To właśnie one mają otrzymać ok. 100 mln USD za 12 mln papierów. Sama spółka nie skorzysta na tej transakcji. Organizacją oferty mają się zająć dwie renomowane instytucje finansowe - Merrill Lynch i Credit Suisse First Boston.

Walory spółki będącej właścicielem największego elektronicznego rynku, handlującego głównie papierami firm high-tech, są już w obrocie od 2002 r. Inwestorzy sprzedają je i kupują na pozagiełdowej elektronicznej platformie OTC Bulletin Board, przeznaczonej dla akcji o niewielkiej płynności. Wiadomość o tym, że akcje Nasdaq mogą trafić do obrotu na Nasdaq, pobudziła aż 23-procentowy wzrost notowań tych papierów na platformie pozagiełdowej. Wcześniej od początku roku ich kurs spadł o 12%.

Wprowadzenie akcji Nasdaq do obrotu na tym rynku może mieć duże znaczenie dla przyszłości firmy. Dzięki temu łatwiej będzie jej o ewentualny alians z innym partnerem. Akcje do publicznego obrotu na swoich parkietach wprowadziła już większość czołowych giełd europejskich (m.in. LSE, Deutsche Boerse i Euronext). Podobne plany sygnalizuje też największy rynek świata, rywal "zza miedzy" Nasdaq - New York Stock Exchange, która na razie jest własnością członków giełdy, czyli kilkuset instytucji finansowych działających na parkiecie NYSE. Jednak szef nowojorskiej giełdy - John Thain - podkreśla, że najpierw firma musi poprawić wyniki, a dopiero później myśleć o zmianie struktury własnościowej.