Notowania złota na świecie rosną praktycznie nieprzerwanie od 2001 r. Od tamtej pory cena tego kruszcu wzrosła aż o 70% i obecnie wynosi ok. 440 USD za uncję. Główne powody dużego zainteresowania inwestorów złotem to słabość dolara, a także pojawiająca się presja inflacyjna. Na razie nie widać sygnałów, że deprecjacja dolara zostanie zahamowana. Administracja prezydenta George'a Busha za czasów pierwszej kadencji doprowadziła do rekordowego wzrostu deficytu budżetowego i deficytu na rachunku obrotów bieżących USA. W nowej kadencji prezydent też nie sygnalizuje na razie konieczności obrony amerykańskiej waluty.
W takich warunkach, przy rosnącym popycie na złoto, jego cena nadal powinna rosnąć - prognozują analitycy. Według odpytanych przez Bloomberga 37 dealerów, inwestorów i analityków działających na tym rynku, na koniec 2005 r. uncja tego kruszcu powinna kosztować ok. 435 USD, czyli o ok. 6% więcej niż wynosi tegoroczna średnia. Niektórzy analitycy mówią nawet o cenie sięgającej za 12 miesięcy 550 USD.
Eksperci uważają, że na rynku złota może powtórzyć się sytuacja, jaka miała miejsce po raz ostatni w pierwszej połowie lat 70. ubiegłego wieku za czasów prezydentury Richarda Nixona. Od 1970 do 1974 r. odnotowano wzrost ceny złota trwający prawie pięć lat. Wówczas głównym powodem była wysoka inflacja w USA, która wynosiła średnio w skali roku 12%. Teraz jest pięciokrotnie niższa, ale napięcia inflacyjne rosną.
Bloomberg