51,8 mln osób przekroczyło polską granicę w 2004 roku. To o 20% więcej niż rok wcześniej. - To jest polskie 5 minut - mówi Andrzej Kozłowski, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej. Według niego lawinowy wzrost liczby turystów Polska zawdzięcza przede wszystkim wejściu do Unii Europejskiej i umiejętnej promocji zagranicz-nej. Najwięcej przyjechało do nas Niemców - w ciągu 10 miesięcy tego roku ponad 28 mln (to o 34,9% więcej niż przed rokiem). Spadła natomiast o 10,4% liczba przyjeżdżających z Rosji, Białorusi i Ukrainy. - Nie potrafimy tego wytłumaczyć. Wiemy, że nie chodzi o dostępność wiz, bo te akurat można dostać łatwo - twierdzi prezes POT.
Organizacja uruchomiła w tym roku między innymi telefon bezpieczeństwa (po angielsku, niemiecku i francusku). Otworzyła także biura w Moskwie i Japonii. Wzięła
udział w blisko 100 targach i imprezach turystycznych. Między innymi w ich efekcie do polskich portów zaczęło zawijać 300% statków wycieczkowych więcej. Wśród spektakularnych sukcesów POT wylicza także promocję Polski w Szwecji, dzięki zrealizowanemu w polskim zamku programowi reality show.
W tym roku Organizacja na promocję polskiej turystyki otrzymała 32 mln zł z budżetu państwa, 3,2 mln zł z UKIE i około 1,3 mln euro od partnerów. Sytuacja ma zmienić się w przyszłym roku. W budżecie dla POT-u zapisano 28 mln zł. - I to wszystko przy tak dużym wzroście zainteresowania Polską. Dla przykładu - Czechy tylko na promocję w Polsce wykładają 1 mln euro. Nam pieniędzy wystarczy do połowy roku, w drugiej - mogą już być problemy - twierdzi Andrzej Kozłowski.
Mimo to w przyszłym roku ma ruszyć promocja naszego kraju pod hasłem "Spotkajmy się w Polsce". POT chce zainteresować polskim rynkiem Chińczyków. Będzie promować Polskę także podczas japońskiego Expo.