Reklama

Coraz więcej bezrobotnych

Bezrobocie w Niemczech wzrosło do poziomu najwyższego od siedmiu lat. Eksperci ostrzegają, że w najbliższych miesiącach sytuacja może się jeszcze pogorszyć.

Publikacja: 05.01.2005 07:14

Federalna Agencja Pracy w Norymberdze podała wczoraj, że w grudniu w Niemczech - uwzględniając czynniki sezonowe - przybyło 17 tysięcy bezrobotnych i obecnie liczba osób bez pracy wynosi już 4,48 mln. Tak wysokie bezrobocie po raz ostatni odnotowano siedem lat temu, w grudniu 1997 r., gdy swoje urzędowanie kończył poprzedni kanclerz Helmut Kohl. Stopa bezrobocia utrzymała się w zeszłym miesiącu na najwyższym od sześciu lat poziomie 10,8%.

Efekt statystyczny

Początek tego roku przyniósł niemieckim bezrobotnym rewolucję w postaci reformy rynku pracy, znanej jako Hartz IV (od nazwiska jej autora - dyrektora Volkswagena Petera Hartza, który przewodniczył powołanej przez Gerharda Schroedera komisji, opracowującej program reform niemieckiej gospodarki). Obowiązujące od czterech dni ustawy, których zadaniem jest aktywizacja długotrwale bezrobotnych i usprawnienie systemu pośrednictwa pracy, oznaczają spore cięcia w zasiłkach dla osób zarejestrowanych jako bezrobotne przez ponad rok. Szacuje się, że niższy zasiłek otrzyma ponad milion osób. Reforma wywołała w zeszłym roku falę protestów, przede wszystkim na terenie byłej NRD, gdzie obecnie bezrobocie jest dwa razy wyższe niż w zachodniej części Niemiec (bezrobotni wznowili protesty w poniedziałek, jednak ich skala była znacznie mniejsza).

Ponieważ wprowadzony reformą nowy zasiłek dla bezrobotnych łączy w sobie starą zapomogę oraz pomoc socjalną, eksperci przewidują, że w ciągu najbliższych dwóch-trzech miesięcy liczba zarejestrowanych w Niemczech bezrobotnych zwiększy się do pięciu milionów. - Będzie to czysto statystyczny efekt - uspokaja minister gospodarki Wolfgang Clement, który oczekuje, że kolejne miesiące będą stać pod znakiem spadającej liczby osób bez pracy.

Cięcia ciągle w modzie

Reklama
Reklama

Wielu ekspertów nie zgadza się jednak z tą opinią. - Spółki jeszcze nie zakończyły cięcia kosztów - uważa cytowany przez Bloomberga Rainer Guntermann, ekonomista z banku Dresdner Kleinwort Wasserstein. - Nasza sytuacja gospodarcza nie gwarantuje, że firmy zaczną zatrudniać pracowników - dodaje. Na razie duże niemieckie przedsiębiorstwa wciąż częściej ogłaszają programy redukcji niż tworzenia etatów. Na przykład Deutsche Bank chce przez najbliższe dwa lata zwolnić prawie 2 tysiące swoich niemieckich pracowników, a koncern Henkel zapowiedział zwolnienie 3 tysięcy osób.

Według Heinricha Alta z Federalnej Agencji Pracy w Norymberdze, spadek bezrobocia w Niemczech może nastąpić jedynie w przypadku, gdy tempo wzrostu gospodarczego będzie wyraźnie przekraczać 1,75% w skali roku. Tymczasem wiodące niemieckie instytuty ekonomiczne ostatnio wyraźnie poobniżały prognozy wzrostu na ten rok, nawet do zaledwie 0,8%. Rząd szacuje, że PKB Niemiec wzrośnie w tym roku o 1,7-1,8%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama