Spadki w końcówce czwartkowej sesji w USA wystraszyły rodzimych inwestorów i piątek WIG20 rozpoczął od zniżki. Przez większość dnia na warszawskim parkiecie dominowały niedźwiedzie. Indeks dużych spółek spadł do poziomu wtorkowego dołka (1878 pkt) i stamtąd rozpoczęło się odrabianie strat. W ciągu ostatnich 30 minut WIG20 zyskał ponad 10 pkt i zakończył dzień na poziomie czwartkowego zamknięcia. Na wykresie dziennym została wyrysowana świeczka o białym korpusie i długim dolnym cieniu. Może ona stać się zachętą do kupna w przyszłym tygodniu. Warunkiem jest jednak przynajmniej przyzwoite zachowanie rynku amerykańskiego.

Ewentualny wzrost WIG20 to będzie tylko korekta trwających od początku roku spadków. Jej zasięg ogranicza luka bessy z 5 stycznia br. (1929-1954 pkt). Negatywne dywergencje, utrzymujące się wstępne sygnały sprzedaży na wskaźnikach, czy też niekorzystny układ średnich zachęcać bowiem będą do kontynuacji zniżki. Stąd też ewentualne odbicie należy wykorzystać do zamknięcia pozycji. Realne są bowiem dalsze spadki. Obecnie najbliższym i jednocześnie najbardziej istotnym wsparciem jest 1870 pkt. Tworzy go dwuletnia linia trendu wzrostowego oraz szczyt z 13 kwietnia 2004 roku. Pokonanie tego poziomu należy traktować jako średnioterminowy sygnał sprzedaży, otwierający drogę do 1640 pkt (38,2-proc. zniesienie hossy).

Na spadkowy scenariusz wskazuje również wykres tygodniowy, gdzie zostało potwierdzone objęcie bessy sprzed tygodnia. Inna sprawa, że "potwierdzająca" świeca nie imponuje. Tym samym po mniejszej lub większej korekcie trzeba liczyć się z powrotem niedźwiedzi na rynek.

Przeciwko kupującym przemawia jeszcze jeden element - wysoki odsetek optymistów wśród osób biorących udział w badaniu Wigometru. Na wzrost w przyszłym tygodniu liczy bowiem 46% ankietowanych, przy 38% którzy opowiadają się za spadkiem. W ubiegłym tygodniu było to odpowiednio 42% i 32%, a WIG20 zakończył

0,5-proc. spadkiem w stosunku do sesji z poprzedniego czwartku. Kontrariańskie podejście sugeruje, iż nie ma co liczyć na duży wzrost w najbliższych dniach.