- Zawsze popierałem plan Hausnera i uważam, że należy go rozwijać - powiedział Leszek Balcerowicz. - Problem polega jednak na tym, że jest on blokowany w Sejmie - dodał prezes NBP. Według niego, ta parlamentarna "obstrukcja" spowodowała, że plan Hausnera jest wcielany w życie w niewystarczającym stopniu.
Balcerowicz pytany, dlaczego wzrost gospodarczy w Polsce nie niesie ze sobą zwiększania zatrudnienia, odpowiedział, że związane jest to ze spowolnieniem reform gospodarczych, a co za tym idzie - paraliżowaniem rynku pracy. Jego zdaniem, najważniejsze czynniki blokujące tworzenie nowych miejsc pracy to ogromne narzuty na płacę, brak elastyczności w przepisach prawa dotyczących zwalniania pracowników oraz zbyt wysokie i niezróżnicowane geograficznie płace minimalne. To one, jak stwierdził Balcerowicz, prowadzą do narastania szarej strefy. - To, co trzeba z tym zrobić, to ograniczyć wydatki państwa i zliberalizować kodeks pracy. Oczywiście, trzeba się spodziewać też protestów ze strony beneficjentów tych wydatków - ocenił szef banku centralnego.
Powtórzył też, że aby przyspieszyć wzrost gospodarczy, należy: uzdrowić chore finanse publiczne poprzez zmniejszanie wydatków, doprowadzić do przerwania narastania długu publicznego czy zdecydowanie usunąć przepisy krępujące przedsiębiorczość oraz dokończyć prywatyzację.
Przypomnijmy, że według wstępnych założeń, opracowany przez wicepremiera Jerzego Hausnera program oszczędności wydatków miał w okresie 2004-2007 przynieść 54 mld zł oszczędności. Projekt spotkał się z krytyką opozycji, a także ugrupowań koalicyjnych. W efekcie część ustaw wchodzących w jego skład została odrzucona, inne silnie "zmiękczone". Przed tygodniem sam wicepremier Hausner przyznał, że jego planu nie uda się zrealizować w całości. Obecnie w Sejmie trwają prace nad czterema ustawami z pakietu oszczędnościowego. Chodzi o projekty dotyczące m.in. Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dotychczas posłowie odrzucili dwie ustawy z tego planu: różnicującą składki na ubezpieczenia społeczne dla przedsiębiorców oraz dotyczącą zmian zasad łączenia zarobkowania i pobierania rent i emerytur. Rząd jednak przedstawił nowe wersje odrzuconych ustaw, szacując oszczędności na łączną kwotę 886,8 mln zł.
PAP