Od dwóch tygodni główne amerykańskie indeksy trwają w trendach bocznych. Ostatnio zakres tego trendu uległ rozszerzeniu, ale w dalszym ciągu brak jest elementów mogących sugerować jego zakończenie. Wybicie jednak prędzej czy później przyjdzie.
Jeżeli spojrzeć na wykresy, a zwłaszcza na Nasdaq Composite z tygodniowej perspektywy, to bez wahania można stwierdzić, iż wybicie będzie dołem. Tygodniowa długa czarna świeca sprzed dwóch tygodni, wstępne sygnały sprzedaż na MACD i Stochastic'u, przełamanie wsparcia na 2140 pkt. (średnioterminowy szczytu ze stycznia 2004 roku), czy też negatywne dywergencje, to wszystko elementy przemawiające na korzyść podaży. Tak samo jak fakt, że po ostatnich spadkach rynek nie wykazuje ochoty do większej korekty.
Analizując wykres dzienny sytuacja jest nieco mniej przejrzysta. Co prawda wygenerowane w ostatnich tygodniach sygnały sprzedaży są ciągle aktualne, ale obserwowana konsolidacja wyhamowała nieco wskaźniki, tym samym zmniejszając potencjał niedźwiedzi. Co więcej Stochastic czy RSI sugerują nawet możliwość wzrostu. Teoretycznie więc realne jest zarówno wyjście górą, jak i dołem. Przy czym za tym ostatnim rozwiązaniem przemawia znacznie więcej czynników.
Z analogiczną sytuacją do tej przedstawionej wyżej mamy do czynienia na wykresie Średniej Przemysłowej. Tu również niedźwiedzie posiadają przewagę, ale dwutygodniowa stabilizacja znacznie zmniejszyła ich potencjał. Być może to spowolnienie to efekt budowy prawego ramienia formacji głowy z ramionami? Jeżeli przyjąć, iż proces ten będzie trwał tyle co budowa lewego ramienia (na przełomie listopada i grudnia), to jeszcze najbliższe dwa tygodnie upłyną na Wall Street pod znakiem stabilizacji. Po jej zakończeniu zaś należy oczekiwać dalszych spadków. Aktualnie najbliższym wsparciem jest dołek z ostatniej sesji listopada (10 428 pkt.). Jako, że na tym poziomie znajduje się również 38,2-proc zniesienie impulsu wzrostowego, więc trzeba się liczyć, że już tutaj zostanie zatrzymany spadek. Kierując się jednak potencjalną formacją RGR, można oczekiwać jego przełamania i kontynuacji przeceny przynajmniej do 10100 pkt.