Po przebiciu we wtorek przez kurs USD/PLN bariery wyznaczonej przez szczyt z pierwszej połowy tego miesiąca i środowym ruchu powrotnym, wczoraj amerykańska waluta znów zyskiwała na wartości. Zatem korekta kilkumiesięcznego wzrostu jego wartości stopniowo postępuje. Na wykresie dolara względem złotego utworzyła się formacja odwróconej głowy z ramionami, obejmująca notowania od pierwszej połowy grudnia. Zapowiada ona zwyżkę amerykańskiego pieniądza do 3,3 zł. W tej okolicy znajdują się bardzo silne opory (38,2-proc. zniesienie kilkumiesięcznego spadku dolara oraz linia trendu go opisująca), więc ich przełamanie nie będzie łatwym zadaniem.

Wczoraj w ciągu dnia dolar kosztował już nawet 3,19 zł, ale po słabszych danych o produkcji przemysłowej, które praktycznie przesądzają o obniżce stóp procentowych, doszło do wzmocnienia złotego. Łączyło się to ze spadkiem rentowności obligacji. Jednak reakcja rynku papierów dłużnych nie była zbyt mocna, co pozwala przypuszczać, że cięcie stóp jest już wliczone w ceny i w najbliższym czasie z tej strony złoty nie dostanie wsparcia.

Na świecie euro po raz pierwszy od drugiej połowy listopada ub.r. kosztowało mniej niż 1,3 USD.