Kilka dni temu zmarł Jan Nowak Jeziorański, człowiek
legenda, głos wolnej Polski (tak o nim mówi ks. Boniecki), jeden z największych lobbystów szeroko rozumianej polskiej sprawy w USA i Europie Zachodniej (m.in. w kwestii przyjęcia naszego kraju do Unii). Kiedy na początku stycznia w jednym z wywiadów pytano Jana Nowaka Jeziorańskiego o to, jaki 2005 rok będzie dla Polski, odpowiedział: - Zawsze się obawiam jakichś nieprzewidzialnych okoliczności, które mogą pokrzyżować nasze nadzieje. Ale, moim zdaniem, znajdujemy się w tej chwili
w sytuacji wyjątkowo pomyślnej. Jeżeli weźmiemy pod uwagę całą naszą historię, to mnie to niesłychanie uderza, że Polska robi niezwykłe postępy, a równocześnie panuje nastrój narzekań. Nastrój niezadowolenia.
I właśnie z tym narzekaniem musimy sobie jakoś poradzić. Makroekonomiczne prognozy nie są bowiem złe. Analitycy rynku kapitałowego
też nie przewidują jakiegoś ogromnego załamania.