Alicja Olechowska z PO i Paweł Poncyljusz z PiS złożyli interpelację, żądając od ministra skarbu przemyślenia decyzji o utworzeniu Polskiego Holdingu Farmaceutycznego. Posłowie będą się również domagać zwołania w tej sprawie sejmowej Komisji Gospodarki. - Powody powstania PHF są niejasne. Pomysł na powołanie Holdingu nie znalazł się wcześniej w żadnych opracowaniach ministerstwa dla tej gałęzi przemysłu - tłumaczył wczoraj poseł Paweł Poncyljusz.

Posłowie domagają się wstrzymania prac nad powołaniem PHF, przygotowania Polf pabianickiej i warszawskiej do osobnej prywatyzacji przez giełdę i restrukturyzacji Polfy Tarchomin. Według P. Poncyljusza prywatyzując dwie pierwsze firmy Skarb Państwa będzie mógł zarobić 1 mld zł, nie tracąc przy tym wpływu na polski przemysł farmaceutyczny. Poseł nie widzi natomiast sensu łączenia spółek ani tworzenia nad nimi "czapy". - Nie ma sensu, żeby spółki odprowadzały część zysków do takiej "czapy", jeśli nie wynikają z tego dla nich żadne korzyści - mówi P. Poncyljusz.

Posłowie z klubów opozycji złożyli już kilka interpelacji w sprawie PHF. W odpowiedzi na nie minister Jacek Socha tłumaczył, że zrealizowanie tego projektu ma posłużyć "stworzenie silnej, konkurencyjnej grupy producentów leków o charakterze narodowym". Według ministra PHF będzie mieć ok. 10% rynku pod względem ilości sprzedanych opakowań i 4,9% pod względem ich wartości. Jego powstanie ma przynieść zwiększenie zysków o ok. 27 mln zł w 2005 r. Posłowie twierdzą tymczasem, że korzyści są iluzoryczne, bo procedura przerejestrowania własności leków na nowy podmiot potrwa co najmniej kilka miesięcy, przez co PHF może stracić pozycję na rynku.

PHF w najbliższych dniach ma przedstawić strategię restrukturyzacji i przygotowania grupy do prywatyzacji. Wiadomo, że dojdzie do niej nie wcześniej niż w 2006 r. Ministerstwo skarbu przygotuje odpowiedź na interpelację posłów prawdopodobnie jeszcze w lutym.