Kto szuka pracy? Pracodawca, czyli kandydat, który oferuje swoją pracę w firmie? Pracę w sensie siłę roboczą, czas, energię. Pracę dają kandydaci. To oni są pracodawcami. Proszę mi wybaczyć, ale nie próbuję ośmieszać języka polskiego. Tak samo brzmi to po francusku "Je cherche du travail", tak mówią kandydaci na rynku pracy. Tak naprawdę szukają czegoś innego. Szukają wynagrodzenia, szukają możliwości rozwoju, spełnienia zawodowego, ale nie pracy. Nie pracy, żeby przeżyć, ale przeżycia przez pracę. Pracy szukają "pracodawcy", czyli firmy. Kandydat nie szuka pracy, lecz szuka zatrudnienia.

Zresztą tak, jak doradzam wszystkim moim kandydatom, udana kariera polega na tym, że kandydat nigdy nie powinien znaleźć się w sytuacji "poszukującego". Albo inaczej: najlepiej jest, kiedy same firmy zgłaszają się do kandydata ze swoimi ofertami.

Firmy nie mają ofert pracy, ale mają oferty zatrudnienia. Niech one zadadzą sobie trochę trudu, żeby znaleźć właściwą osobę. Kandydatom wystarczy już trud włożony w wybór własnego zawodu, w sensie wypracowania talentów w konkretnym rodzaju pracy. Kandydaci wybierają zawód, zanim zawód, w sensie rozczarowania, ich dotknie. Zawód (profesja) lub zawód (rozczarowanie): kto nie ma zawodu, ma zawód.

Cała sztuka zarządzania karierą polega na tym, żeby kierować swoim rozwojem, aby znaleźć bezpieczeństwo, bogactwo i spełnienie w swoim zawodzie. Błąd w karierze prowadzi do zawodu, czyli straty pewności siebie i wiary w swoje talenty.

Jak to zrobić? To pytanie, które na co dzień zadaję sobie, kiedy spotykam się z kandydatami. Przemyśleń mam mnóstwo, ale podzielę się na razie jednym: lepiej, żeby kandydaci przestali być kandydatami. Kandydatami w sensie etymologicznym. Słowo "kandydat" pochodzi od "candide", które znaczy naiwny. Candide to także imię bohatera książki Voltaire'a, który mimo serii niepowodzeń nie przestaje twierdzić, że wszystko jest najlepsze w najlepszym ze światów. To nie są słowa dla kandydatów, albo co najmniej dla tych, którzy chcą robić karierę i wiedzą, kto ma szukać pracy. Kto szuka pracy? Drodzy czytelnicy, nie wy.