Początek sesji na rynku kontraktów terminowych przyniósł kontynuację poniedziałkowej przeceny. Nie trwało to jednak długo i po teście 1950 pkt, ruszył on w górę odrabiając wcześniejsze straty. Zwyżka była zasługą największych firm, na czele z TP. Wyróżniały się także PKN i KGHM. Nie było jednak widać żadnej determinacji ze strony kupujących, co przy niezbyt dużej aktywności nie mogło przynieść wybicia powyżej ostatnich maksimów.
Rynek znalazł się ostatnio w konsolidacji między 1950-1980 pkt i dopiero wyjście poza ten obszar da silniejszy ruch. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że pozostawanie rynku poniżej szczytu ze stycznia oraz ciągle pod psychologiczną barierą 2000 pkt, stwarza spore zagrożenie rozpoczęcia głębszej korekty. Zdaje sobie z tego sprawę wielu graczy właśnie na tych poziomach otwierających krótkie pozycje. To przez ostatnie sesje zaowocowało znaczącym spadkiem bazy. Niewątpliwie rynek jest wykupiony, a zamknięcie w okolicach 1950 pkt, będzie można uznać za krótkoterminowy sygnał sprzedaży. Jednak należy pamiętać, że przebicie 1980 pkt, a tym bardziej zakończenia dnia ponad tym poziomem będzie wiązało się z natychmiastowym wzrostem i przebiciem 2000 pkt. Może to w krótkim terminie wywołać na parkiecie duża dawkę emocji, a póki co, ze względu na kierunek średnioterminowego i długoterminowego trendu jest to całkiem prawdopodobny scenariusz.
Zamknięcie indeksu powyżej 1970 pkt oraz ciągły pesymizm wyrażony ujemną bazą na kontraktach sugerują, że w konsolidacji niewielką przewagę ma popyt i na najbliższych sesjach powinien to wykorzystać. W związku z tym kolejne podejście pod poziom 2000 pkt jest bardzo prawdopodobne.