"Stopy amerykańskiego banku centralnego są wciąż na dość niskim poziomie" - ta wypowiedź prezesa amerykańskiej Rezerwy Federalnej Alana Greenspana podczas wystąpienia przed komisją bankową Senatu USA nie mogła ucieszyć inwestorów. Oznacza to bowiem, że Fed nie zamierza rezygnować z dalszego zaostrzania polityki pieniężnej, choć od czerwca ub.r. stopy w USA zostały podniesione już sześć razy, a takie decyzje nie sprzyjają rynkom akcji. Ogólnie jednak wystąpienie szefa Fed zostało odebrane raczej neutralnie. Przecież amerykański bank centralny nie ukrywa, że prowadzi teraz politykę stopniowego podnoszenia stóp, a stan gospodarki amerykańskiej "najważniejsza postać amerykańskiego rynku finansowego" oceniła jako dobry.
Choć wystąpienie Greenspana było z pewnością najważniejszym wczorajszym wydarzeniem dla światowych rynków kapitałowych, to jednak pojawiła się też inna, istotna informacja, niestety też skłaniająca raczej do wyprzedaży walorów. Agencje informacyjne na całym świecie obiegła w środę wiadomość o ostrzelaniu przez irańską obronę przeciwlotniczą niezidentyfikowanego samolotu. Na ziemi słychać było też wybuchy. Podejrzenia padły na amerykańskie bezzałogowe samoloty szpiegowskie, choć później agencja AFP podała, cytując władze w Teheranie, że jeden z miejscowych samolotów zgubił zbiorniki z paliwem, które spowodowały eksplozję. To jednak nie rozwiało wątpliwości części inwestorów, obawiających się zaostrzenia stosunków na linii Iran-USA.
Opublikowane wczoraj dane makroekonomiczne za Atlantykiem nie wywarły raczej większego wpływu na przebieg notowań. Produkcja przemysłowa nie zmieniła się w styczniu, natomiast poprawiła się koniunktura w budownictwie. Do godz. 22.00 naszego czasu średnia industrialna Dow Jones spadła o 0,05%, a Nasdaq Composite stracił 0,11%.
Główne indeksy europejskie zakończyły dzień na niewielkim minusie. W dół szły przede wszystkim walory spółek motoryzacyjnych, np. niemieckich potentaów Volkswagena i DaimlerChryslera. To efekt raportu mówiącego o 0,2-proc. spadku (pierwszym od października) sprzedaży samochodów w Europie Zachodniej w styczniu.