Reklama

Warunki strefy euro takie same

Nie udało się przekonać innych krajów Unii Europejskiej do zmian w sposobie liczenia deficytów budżetowych państwa wchodzących do strefy euro. Oznacza to, że polskie OFE nie zostaną zaliczone do sfery finansów publicznych, a nasz deficyt budżetowy będzie większy o 1,5-2% PKB, niż to wcześniej zakładał resort finansów. Konieczne więc będą cięcia w wydatkach i zmiany w podatkach - czyli plan B, który MF ma ogłosić w przyszłym tygodniu. Jednak i tak nasze wejście do strefy euro się opóźni.

Publikacja: 18.02.2005 07:03

Wczoraj ministrowie finansów krajów Unii Europejskiej - czyli Ecofin - rozmawiali na temat ewentualnych zmian w warunkach członkostwa w strefie euro.

- Warunki wejścia do strefy euro nie zostaną zmienione - poinformował premier Luksemburga Jean-Claude Juncker, którego kraj przewodniczy w tym półroczu UE. Oznacza to, że warunkiem przyjęcia wspólnej waluty będzie deficyt finansów publicznych poniżej 3% PKB oraz że nie zostaną zmienione warunki jego liczenia. A na to ostatnie liczyła Polska. Nasz kraj przygotował strategię wejścia do strefy euro przy założeniu, że fundusze emerytalne będą traktowane jako część finansów publicznych. Przy takim założeniu w 2007 roku moglibyśmy obniżyć deficyt do poniżej 3% PKB. Jednak wczorajsza decyzja Ecofinu - która jest tylko potwierdzeniem wcześniejszej opinii Eurostatu, unijnego biura statystycznego - oznacza, że nie będziemy w stanie spełnić tych warunków. Deficyt finansów publicznych, liczony według zasad unijnych, będzie bowiem o 1,5-2% PKB większy.

Negatywna decyzja Ecofinu nie oznacza jeszcze kompletnej klęski. Ostatnie słowo w sprawie warunków mają bowiem szefowie rządów poszczególnych krajów. Jednak jest mało prawdopodobne, że w trakcie marcowego spotkania premierów i prezydentów zapadną inne decyzje niż te podjęte przez Ecofin. A to oznacza, że aby Polska mogła spełniać kryteria wprowadzenia euro w 2007 roku, dzięki czemu moglibyśmy przyjąć wspólną walutę w 2009 r., konieczne będą dodatkowe reformy finansów publicznych.

Nad takimi zmianami resort finansów już pracuje. Tzw. plan B, czyli program dodatkowych cięć i oszczędności w finansach publicznych, ma zostać przedstawiony w przyszłym tygodniu. Ma zawierać propozycje cięć wydatków i zmian w podatkach. Minister Mirosław Gronicki będzie chciał także zmienić system zarządzania budżetem państwa, co ma dać dodatkowe oszczędności.

Jednak - jak wynika z wczorajszych wypowiedzi M. Gronickiego - i tak nie uda się sprowadzić deficytu budżetowego poniżej 3% PKB w 2007 r.

Reklama
Reklama

- Najbardziej prawdopodobny termin przyjęcia euro to 2010 r. - powiedział. To oznacza, że wszystkie kryteria spełnilibyśmy w 2008 r.

Informacja o odrzuceniu polskich propozycji nie odbiła się na kursie złotego. Euro utrzymywało się poniżej granicy 4 zł, a dolar kosztował nieco ponad 3 zł. Dla inwestorów w tej chwili o wiele ważniejsze są sygnały płynące z Rady Polityki Pieniężnej, a dotyczące możliwej obniżki stóp. One kształtują kurs złotego.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama