Za przyjęciem rządowej informacji było 210 posłów, za jej odrzuceniem - 167, a 28 wstrzymało się od głosu. Tym samym - w sporze, jaki zarysował się pomiędzy NIK a Radą Ministrów, dotyczącym renegocjacji traktatu gazowego - Sejm opowiedział się po stronie rządu.

Raport NIK mówi o wielu zarzutach pod adresem rządu. Najpoważniejsze z nich to: brak wiarygodnych prognoz dotyczących zapotrzebowania Polski na gaz ziemny, brak działań w sprawie dywersyfikacji zaopatrzenia, pogłębianie się uzależnienia od jednego dostawcy. Występujący w imieniu rządu wiceminister Piechota stwierdził, że przy opracowywaniu raportu korzystano wybiórczo z dostępnych materiałów. Raport NIK za nierzetelny uznały również trzy połączone komisje sejmowe: gospodarki, skarbu i ds. kontroli państwowej.

Także poseł SdPl Andrzej Celiński stwierdził, że raport jest dokumentem złym. Oba kluby głosowały zgodnie za przyjęciem informacji rządu.

Przeciwne były ugrupowania opozycyjne. PO i PiS wnosiły o odrzucenie informacji rządu w całości. Zdaniem, tego ostatniego ugrupowania jest ona "wyjątkowo kłamliwa i oszczercza".

PAP