Firma nie przedstawiła prognoz na ten rok. Zrobi to później. Teraz ryzykowałaby ich szybką zmianę.
Zakłady pod młotek
- Do końca I kwartału sprzedaż dwóch zakładów produkcyjnych w Wieruszowie i Opatowie może być faktem. Po tym, jak PARKIET podał informację na temat naszych planów, otrzymaliśmy mnóstwo ofert. Rozmawiamy z potencjalnymi inwestorami, z branży i nie tylko - mówi prezes.
Potwierdza, że zakład w Ostrowcu Św. zostanie w strukturach grupy (która nastawia się coraz mocniej na handel i rozbudowuje sieć sprzedaży), bo to "unikatowe aktywa". - Jest najlepszy, jeśli chodzi o jakość produkcji, w Europie. Po sprzedaży mogłoby się okazać, że kupowanie tam byłoby dla nas za drogie - mówi R. Bauer.
Prezes liczy, że wpływy z transakcji plus przychody ze sprzedaży siedziby w Łodzi pozwolą oddłużyć przedsiębiorstwo. Jego zobowiązania netto (długi odsetkowe minus środki pieniężne) na koniec 2004 r. wynosiły 14,9 mln zł. Na początku ubiegłego roku sięgały 23 mln zł, a ujawniony wczoraj zeszłoroczny budżet mówił o ich redukcji do 18,3 mln zł. Efekt jest lepszy od spodziewanego, bo w 2004 r. spółka wygenerowała 6,5 mln zł gotówki. Niemal tyle samo pochłonęły wydatki związane z restrukturyzacją. Najwięcej - 2,2 mln zł - Wólczanka musiała zapłacić, regulując raty i odsetki od obligacji (zadłużenie wobec BGŻ powstałe z tytułu gwarancji dla WLC Inwest).