Reklama

Flirtowanie

Im mniej słuchasz rad innych, tym bardziej przekonujesz się o swojej racji.

Publikacja: 22.02.2005 07:30

Mój klient i przyjaciel dzwoni do mnie:

- Tym razem nie dam Ci zlecenia, o którym rozmawialiśmy.

- Zmieniłeś zdanie?

- Nie. Sam znalazłem czterech kandydatów. Wiesz, to kluczowa pozycja. Jeśli popełnię błąd, cały projekt upadnie. A wiesz dobrze o jakich kwotach inwestycji jest mowa.

- Wiem.

Reklama
Reklama

- Może dlatego chciałbym Cię poprosić o ekspertyzę. Spotkaj się z tymi czterema kandydatami i powiedz mi, jak ich oceniasz.

Każdy człowiek jest próżny, szczególnie kiedy uwagi z zewnątrz dotykają jego czułych punktów. Mnie jest trudno odmówić, kiedy klient, znany autorytet menedżerski w Polsce, wybiera mnie, do oceny kandydatów na stanowisko prezesa firmy start-up. Z drugiej strony czuję się speszony, kiedy nie dostaję zlecenia executive search, na którym mógłbym zarobić co najmniej dwadzieścia tysięcy euro. Zgodziłem się i już tydzień później spotkałem się z tymi kandydatami. Mój klient uprzedził mnie przed spotkaniami:

- Jeżeli chodzi o pierwszego kandydata mam wątpliwości. Drugi kandydat jest bardzo dobry, ale też widzę słabe strony. Trzeci to mój faworyt. Z czwartym nie zdążyłem się spotkać.

Po dniu spotkań kwalifikacyjnych przedstawiłem mój punkt widzenia:

- Pierwszy kandydat to pomyłka. Ma nóż na gardle. Chce tę pracę, ale robi wrażenie, że chciałby każdą. Miałem trudności z rozszyfrowaniem drugiego kandydata. Gra rolę kogoś, kim nie jest. Odrzucam. Trzeci jest bardzo dobry, ale nie widzę jego motywacji do tej pracy. Daje małe szanse na to, że będzie chciał dalej rozmawiać.

- A czwarty? - pyta mój klient.

Reklama
Reklama

- Nie powiem Ci dopóki się z nim nie spotkasz. Nie chcę wypaczyć twojej oceny. Spotkaj się z numerem trzecim i czwartym, i zobaczymy.

Tydzień później klient dzwoni do mnie.

- Nie miałeś racji. Numer cztery się nie nadaje. Udało mi się zmienić nastawienie numeru trzeciego. Myślę, że się dogadamy.

- Przepraszam, czy ja powiedziałem, że numer cztery się nadaje?

- Tak zrozumiałem.

- Źle zrozumiałeś.

Reklama
Reklama

- Ale, czy mi powiedziałeś, że jest mała szansa z numerem trzy?

- Tak powiedziałem.

- Czyli nie miałeś racji.

- Miałem rację. A może właśnie dlatego udało Ci się złapać tę małą szansę.

- Nie rozumiem.

Reklama
Reklama

- Kandydat jest jak kobieta. Im bardziej chcesz ją znaleźć, tym bardziej tracisz obiektywizm. Im więcej patrzysz na inną kobietę, tym bardziej kobieta, której chcesz, przekonuje się do Ciebie. Im więcej razy jesteś w stanie odmówić atrakcyjnym kobietom, tym bardziej stajesz się atrakcyjny.

- Ale to nie koniec. Im mniej słuchasz rad innych, tym bardziej przekonujesz się o swojej racji.

- Tak twierdzi moja żona, kiedy mówi, że mam słuchać tylko jej.

- Tylko jej i mnie w sprawie wyboru Twoich najbliższych współpracowników. Pora flirtowania już minęła między nami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama