Podczas wczorajszej sesji na rynku obligacji obserwowaliśmy range trading za rynkami bazowymi. Poranne umocnienie bundów wywołało nieduży popyt na polskie pięciolatki. Późniejszy wzrost rentowności niemieckich papierów przyczynił się z kolei zwiększenia podaży obligacji 5-letnich przez inwestorów krajowych. Obroty były wczoraj większe w porównaniu z poniedziałkową sesją, jednak wciąż stosunkowo niskie. Rynek wciąż jednak pozostaje mocny, o czym świadczy dalsze lekkie zawężenie spreadów rentowności polskich papierów do niemieckich. Pod koniec dnia rentowność kształtowała się nieznacznie poniżej poziomów z poprzedniego zamknięcia. W przypadku dwuletniego benchmarku OK0407 było to 5,65%, pięcioletniego PS0310 5,68%, a dziesięcioletniego DS1015 5,64%.

Dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej nie powinny mieć większego wpływu na rynek. Prognozowana przez Pekao dynamika 4,4% r/r jest zgodna z konsensusem. Gdyby jednak dane zaskoczyły, sądzę, że reakcja rynku byłaby krótkotrwała i umiarkowana. Najważniejsza jest piątkowa decyzja RPP, a przede wszystkim szczegóły dotyczące projekcji inflacyjnej oraz to, jak się Rada do niej odniesie.