Czy wiedzą Państwo, co łączy Lecha Wałęsę i Aleksandra Gawronika? Udział w nieprawdopodobnej męczarni Tonsilu, który przynajmniej przez 14 lat zmagał się z garbem nadmiernego zadłużenia. Poniedziałkowa decyzja sądu o ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej zakończyła tę nierówną walkę.
Tonsil to jeden z giełdowych dinozaurów. Akcje firmy z Wrześni, razem z papierami Exbudu, śląskich Kabli, Krosna i Próchnika, notowane były na pierwszej giełdowej sesji - 16 kwietnia 1991 r. Z tego grona nie ma już na giełdzie Exbudu, którego akcje skupił inwestor branżowy (szwedzka Skanska) i wycofał spółkę z obrotu.
W sprawie Tonsilu zajrzyjmy do starych gazet. To cytat z "Wyborczej", z sierpnia 1993 roku: "W trakcie prywatyzacji popełniono wiele błędów - uważa prezes Koralewski. Ma pretensje do Ministerstwa Przekształceń Własnościowych m.in. o to, że firmy nie oddłużono. - Przed prywatyzacją oddłużono np. Swrzędz, dlaczego Tonsilowi odmówiono tej pomocy? - pyta prezes". I dalej w tym samym tekście. "O zadłużeniu Tonsilu prezes Koralewski rozmawiał dwukrotnie z prezydentem Lechem Wałęsą. Raz w maju, gdy odbierał honorowe godło promocyjne (Teraz Polska, I edycja - przyp. T.J), a drugi raz niedawno, podczas wizyty prezydenta we Wrześni. - Prezydent powoła specjalną komisję, która zbada sytuację ekonomiczną Tonsilu - poinformowano nas w biurze prasowym prezydenta Lecha Wałęsy". Mało brakowało i pominąłbym tytuł tekstu: "Tonsil przestaje płacić WBK".
Jakie były wyniki prac komisji powołanej przez Lecha Wałęsę? Nie wiemy i nie mamy pewności, czy komisja ta w ogóle powstała. Jedno jest pewne - kłopoty Tonsilu wcale się nie skończyły. W lipcu 1994 roku "Rzeczpospolita" donosiła, że prawdopodobnie "Gawronik chce uczestniczyć w konwersji długu Tonsilu na akcje spółki będące w rękach Skarbu Państwa". Aleksander Gawronik, senator, znany z udziału w aferze Art-B, kupił od WBK wierzytelności banku wobec Tonsilu. Pod koniec sierpnia 1994 roku "zażądał od wrzesińskiej firmy ich zwrotu - wyznaczając termin spłaty kwoty blisko 19 mld zł na 24 sierpnia o godz. 14.00" - twierdziła "Rzeczpospolita". Długi Tonsilu od Gwaronika kupiła żerańska FSO. "Solidarność wrzesińskiego Tonsilu planuje na niedzielę protest przeciw odkładaniu, obiecanego przez rząd dwa lata temu, oddłużenia spółki. Jest to reakcja na zapowiedź FSO wniesienia o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstwa, jeśli nie zacznie ono spłacać swojej ponad 80-miliardowej wierzytelności" - to początek materiału opublikowanego przez "Rzepę" w październiku 1995 roku. Ale i z tej opresji udało się wyjść. W 1998 roku już z japońskim Tohoku Pioneer Electronic Corporation w roli inwestora branżowego rozpoczęło się budowanie grupy kapitałowej.
Bez rezultatu. Na koniec 2004 roku zobowiązania i rezerwy na zobowiązania przekroczyły 82 mln zł, czyli 820 mld starych złotych. To cyfra 10 razy większa od 82 mld starych złotych długu, o których mówił prezes Koralewski w artykule "Gazety Wyborczej" z 1993 roku.