Niestabilność polityczna jest nieodłącznym czynnikiem ryzyka na polskim rynku finansowym. Ostatnio zdecydowanie w cieniu uwagi, jednak to musiało kiedyś powrócić. Złoty okazał się stosunkowo odporny na rosnące prawdopodobieństwo upadku rządu
i wcześniejsze wybory. Wyprzedaż na rynku akcji czy też obligacji przyjęła bardziej dramatyczną formę (WIG20 spadł o 3,5%, a rentowność obligacji PS0310 wzrosła do 5,59%). Osłabienie PLN do 18% w kategorii parytetu wynikało w dużej mierze ze spadku kuru EUR/USD. Zauważmy, że kurs EUR/PLN nie był w stanie przebić się przez silne oferty na 3,9400 i kończył dzień na poziomie 3,9260.
Dzisiejsze wystąpienie premiera Marka Belki wydaje się kluczem do przyszłości rynku. Teorii co do rozwoju sytuacji na scenie politycznej jest bardzo wiele. Dzisiaj powinniśmy poznać pierwsze konkrety. Prawdopodobieństwo, że wybory parlamentarne odbędą się w czerwcu, wzrosło w mojej ocenie do 80%. To zapowiada wzrost zmienności na rynku walutowym i utrzymującą się presję na osłabienie PLN. Zmiana trendu na rynku jest jednak mało prawdopodobna.