Skarb Państwa wspólnie z kontrolowaną przez siebie w 100% Naftą Polską, ma 85% akcji Lotosu. Reszta została wydana pracownikom, ale wielu z nich sprzedało otrzymane papiery. Kto je skupił? Nie wiadomo.

Po podwyższeniu kapitału i sprzedaży części "państwowych" akcji Lotosu, udział Skarbu Państwa obniży się do maksymalnie 51%. Tak więc firma będzie w dalszym ciągu kontrolowana przez MS, jednak stan taki nie będzie trwał długo. Krzysztof Żyndul, prezes Nafty Polskiej, planuje, że po pierwszym etapie prywatyzacji Lotosu zostanie przygotowana oferta dla inwestora branżowego. Choć proces jego poszukiwania jeszcze się nie rozpoczął, K. Żyndul uważa, że ze znalezieniem odpowiedniej firmy nie powinno być problemu. Dodał, że polskimi rafineriami przez cały czas interesują się rosyjskie koncerny. Prezes Nafty Polskiej spodziewa się, że również wielkie firmy naftowe o zasięgu światowym będą chciały mocniej zaistnieć na polskim rynku paliwowym. Niedawno zarząd Nafty spotkał się z przedstawicielami amerykańskiego ConocoPhillips. Amerykanie przedstawili swoje plany dotyczące rynku europejskiego.

Reuters