Analitycy rynkowi ankietowani przez PARKIET spodziewają się, że GUS ogłosi, iż wzrost gospodarzy w IV kw. ub.r. wyniósł 4,1%. Najwyższe oczekiwania ma PKO BP, którego ekonomiści uważają, że w ostatnim kwartale ub.r. PKB był realnie o 4,3% wyższy niż rok wcześniej. Różnice w prognozach są niewielkie. Powodem jest to, iż w końcu stycznia urząd statystyczny opublikował wstępny szacunek całorocznego wzrostu produktu krajowego. Na podstawie tych danych można szacować, że tempo wzrostu było znacząco niższe od 4,8% zanotowanego w III kw. ub.r.

Większe jest zróżnicowanie prognoz dotyczących struktury wzrostu w końcu ub.r. I tutaj dane GUS pozwalają na dokonanie w miarę precyzyjnych szacunków. Część banków spodziewa się jednak, że dane o poszczególnych składnikach PKB zostaną "zrewidowane", tzn. będą różnić się od tego, co wynikałoby ze wstępnych informacji dotyczących całego ubiegłego wzrostu. Większość analityków spodziewa się, że tempo wzrostu konsumpcji spadło w IV kw. poniżej 2%, z 3,5% w poprzednich trzech miesiącach. Niektórzy są jednak zdania, iż GUS poda, że tempo wzrostu konsumpcji przekraczało 3%. Przewidywania dotyczące dynamiki nakładów brutto na środki trwałe zawierają się w przedziale 7,0- -9,8%. W trzecim kwartale ub.r. rosły w tempie 4,1%.