Nowy tydzień na rynku kontraktów terminowych rozpoczął się niezbyt korzystnie dla posiadaczy długich pozycji. Do momentu otwarcia rynku kasowego kontrakty na WIG20 zachowywały względny spokój. W pierwszej godzinie "pełnego" handlu przez rynek przetoczyła się fala wyprzedaży, znosząc indeks i kontrakty do poziomu silnego wsparcia. W trakcie tego spadku warte odnotowania były dwa zjawiska: zmniejszenie ujemnej bazy, co może sugerować obronę wsparcia, oraz wzrost liczby otwartych pozycji - co raczej wskazuje na przebicie bariery popytowej. Ostatecznie po ciężkich bojach sesja zakończyła się pozytywnie dla byków i na razie wsparcie zostało obronione.
Techniczny obraz rynku nie przedstawia się jednak optymistycznie. Na wykresie kontynuacyjnym powstały wyraźne sygnały zapowiadające silniejszą korektę spadkową. Kurs kontraktów nie zdołał na trwałe przebić górnego ograniczenia formacji klina zwyżkującego (poziom ok. 2100 pkt) i na dodatek powstaje formacja podwójnego szczytu. W obecnych okolicznościach najważniejszy poziom to wysokość ok. 2000 pkt. Przełamanie tego wsparcia byłoby negatywnym sygnałem otwierającym drogę do testu głównej linii trendu (poziom ok. 1840 pkt). Wskaźniki technicznie także informują o takiej możliwości, generując kolejne sygnały sprzedaży - do RSI i MACD dołączył ostatnio Price ROC. Jedynym "światłem w tunelu" jest krótkoterminowy wskaźnik Williams?%R, który wskazuje na wyprzedanie rynku.
Po kilkutygodniowych wzrostach przyszedł chyba czas na silniejszą korektę. Giełdy amerykańskie nie garną się do zwyżki, a na rynkach regionu też odczuwalne jest przesilenie.