Ubiegły rok był udany dla przewozów towarowych. Kolejny raz wzrósł wolumen ładunków. Według danych zarządcy infrastruktury - czyli PLK - wielkość przewozów cargo wyniosła w 2004 r. 75,7 mln tzw. pociągokilometrów, pockm (iloczynu liczby składów i długości tras). W 2003 r. było to 74,9 mln pockm. Tendencja wzrostowa widoczna jest dopiero od niedawna. Między 1999 i 2003 r. przewozy koleją spadły o ponad 30 mln pockm.
PLK przewiduje, że dobra passa na rynku się utrzyma. Prognozy spółki na 2005 r. mówią o przewozach 76,9 mln pockm.
Rozwój prywatnego sektora
Jednym z motorów wzrostu są prywatne spółki kolejowe. Wiele z nich powstało na bazie infrastruktury kopalni, część założyły spółki chemiczne (m.in. Orlen). Od liberalizacji rynku w 2001 r. rola tych firm systematycznie rośnie. Według danych Urzędu Transportu Kolejowego i PLK, przewożą już około 7% wszystkich ładunków transportowanych pociągami (rok temu było to niemal 5%). Nadal jednak trudno im konkurować z liderem rynku, państwowym PKP Cargo. - Niezależni przewoźnicy penetrują głównie swój lokalny rynek. Wskazują na to statystyki średniej odległości przewozów, które w ich przypadku są bardzo niskie - uważa Henryk Klimkiewicz, szef Railway Business Forum, zrzeszającego prywatne firmy kolejowe. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest skomplikowany cennik dostępu do infrastruktury, który nie odpowiada potrzebom przewoźników.
Po co wykaz tras?