Dziś oczekiwana jest pierwsza decyzja o redukcji stóp procentowych podjęta przez obecną Radę Polityki Pieniężnej. Zdecydowana większość analityków spodziewa się, że RPP zmniejszy główną stopę - 7-dniowych operacji otwartego rynku - o 50 punktów bazowych (0,5 pkt proc.), do 6,0%. Taka decyzja wydaje się więc przesądzona. Rynek spodziewa się, że stopy procentowe będą systematycznie malały przez najbliższe pół roku. Czy taka seria cięć jest możliwa?
O przewidywaniach rynku mówią kwotowania kontraktów FRA, dotyczących spodziewanej wysokości rynkowych stóp procentowych w przyszłości. Rynek oczekuje, że stopy będą systematycznie spadały przez najbliższe pół roku. - Rynek FRA-sów dyskontuje obniżki rzędu 125-150 punktów w ciągu najbliższego roku - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao.
Wybory na przeszkodzie
Zdaniem analityków, rada szybciej skończy obniżki stóp. Cykl cięć może być zakończony jeszcze przed wakacjami. Michał Dybuła z BNP Paribas spodziewa się obniżek tylko w marcu i kwietniu. Ekonomiści Banku Zachodniego WBK spodziewają się, że po dzisiejszej obniżce kolejna nastąpi najpóźniej w lipcu. - Wkrótce inflacja ustabilizuje się na niskim poziomie. Jednocześnie tempo wzrostu gospodarczego przyspieszy do ponad 4%. Większa będzie przy tym rola popytu krajowego - tak Piotr Bujak z BZ WBK uzasadnił, dlaczego w drugiej połowie roku RPP raczej nie będzie obniżała stóp procentowych.
Jesienią spodziewane są wybory do Sejmu. Według analityków, zwiększenie się ryzyka politycznego nie będzie sprzyjało obniżaniu stóp.