W poprzednim zestawie prognoz, który przedstawiono pod koniec października ub.r., komisja szacowała, że potrzeby pożyczkowe netto sektora budżetowego Polski wynosiły w ub.r. 5,6% PKB i były - w odniesieniu do produktu krajowego - największe w całej Unii Europejskiej. Komisja prognozowała, że w 2005 r. zmniejszą się do 4,1%, a w 2006 r. zostaną ograniczone do 3,1% PKB. Dług publiczny miał w ub.r. wynieść 47,7% PKB, a w tym zwiększyć się do 49,8%.

Prognozy komisji nie będą obejmowały 2007 r. Według ekonomistów, nie pozwolą więc na ocenę perspektyw szybkiego wejścia Polski do strefy euro. Przypomnijmy, że w zaprezentowanej niedawno ocenie zaktualizowanego programu konwergencji Polski strona unijna była sceptyczna wobec szans na szybkie przyjęcie wspólnej waluty przez nasz kraj.

W prognozach z jesieni ub.r. Komisja Europejska szacowała, że polska gospodarka zakończy 2004 r. wzrostem na poziomie 5,8%. Przewidywania na kolejny rok mówiły o 4,9% realnego wzrostu PKB. Bardziej optymistyczne prognozy dotyczyły jedynie Litwy, Łotwy i Estonii. Inflację w 2004 r. szacowano na 3,5%. Dynamika cen w 2005 r. miała wynieść 3,3%.

Ile rezerw

W rozpoczynającym się tygodniu w Polsce nie będą publikowane żadne istotne dane makroekonomiczne. Narodowy Bank Polski poda jedynie wartość oficjalnych aktywów rezerwowych w końcu marca. Dla rynku te dane nie mają dużego znaczenia ze względu na to, że deficyt w obrotach bieżących Polski nie jest duży. W końcu lutego aktywa rezerwowe wynosiły 32,1 mld euro i były o 5 mld euro większe niż w grudniu. Wzrost był spowodowany gromadzeniem przez Ministerstwo Finansów środków na przedterminową spłatę zadłużenia wobec Klubu Paryskiego. Zapłata części wierzycieli 3,3 mld euro zmniejszy wartość rezerw walutowych naszego kraju.