"Dzisiejsze zniżki są konsekwencją spadków na świecie" - powiedział jeden z maklerów. "Po kilkudziesięciu miesiącach wzrostów weszliśmy w fazę korekty spadkowej, która może potrwać do jesieni. Jej długość i głębokość będzie w dużej mierze zależała od wyników spółek, a te mogą nie być najlepsze. Zwłaszcza eksporterzy mogli ucierpieć na mocnym kursie złotego" - powiedział Adam Ruciński, zarządzający w TFI PZU.
Inwestorzy przygotowują się już do sezonu publikacji wyników kwartalnych, który we wtorek rozpoczyna Bank Millennium, ale większość firm planuje to uczynić za dwa tygodnie. Uczestnicy rynku zwracają uwagę, że kolejnym negatywnym czynnikiem, zwłaszcza dla inwestorów zagranicznych, jest scena polityczna. Sytuacja związana z niepewnym terminem wyborów wyjaśni się prawdopodobnie dopiero na początku maja, kiedy Sejm będzie głosował nad swoim samorozwiązaniem.
Zagraniczni gracze, których zakupy przyczyniły się do wzrostów na początku roku, mogą z tego powodu ograniczać swe zaangażowanie w polskie aktywa. Ucierpieć mogą więc na tym największe i najbardziej płynne polskie spółki, jak KGHM, TPSA, czy PKN Orlen.
Indeks WIG20: spadek o 2,2 procent do 1.909,0 punktu. Obroty w notowaniach ciągłych: 441 milionów złotych wobec 280 milionów złotych milionów złotych w piątek.
Spółki o największym udziale w obrotach: