"Od 1 lipca wchodzi w życie rozporządzenie, dotyczące innej struktury prospektu emisyjnego, co mogłoby wydłużyć proces wchodzenia Lotosu na GPW nawet o dwa lata, jeśli spółka nie zdąży zadebiutować w czerwcu" - wyjaśnił minister.
Socha podkreślił przy tym, że Skarb Państwa nie zamierza godzić się na sprzedaż akcji Lotosu poniżej ich wartości.
"Nafta Polska przygotowuje wycenę Lotosu, która pokaże, ile jest warta firma. Nikt nie będzie sprzedawał firmy poniżej wartości. Sytuacja na GPW jest, jaka jest, trzeba dokładnie obserwować, czy to jest trend spadkowy, czy tylko krótka realizacja zysków. Nikt nie będzie podejmował decyzji za wszelką cenę, to musi być sprzedaż dobra" - powiedział minister.
Prezes Lotosu Paweł Olechnowicz powiedział wcześniej w środę, że spółka prowadzi rozmowy z inwestorami krajowymi i zagranicznymi, licząc na pozyskanie rozproszonego akcjonariatu. Pierwsza oferta publiczna do 35 mln akcji serii B - według wcześniejszych zapowiedzi - będzie miała wartość ok. 900 mln zł.
Ewentualnie, przy dużym popycie na akcje, kontrolowana przez Skarb Państwa Nafta Polska sprzeda walory Lotosu w ilości do 8,9 mln sztuk. Skarb Państwa ma jednak zachować - bezpośrednio i poprzez Naftę Polską - co najmniej 51% kapitału spółki. Nafta chce, by w drugim etapie prywatyzacji - już w 2006 roku - Lotos pozyskał inwestora branżowego.